Nowe obowiązki UE w e-commerce. Zwroty produktów staną się kluczowym elementem obsługi klienta

fot. unsplash.com/@kurniawann

Zwroty od lat są jednym z kluczowych elementów doświadczenia zakupowego w e-commerce. Dla wielu klientów możliwość łatwego odesłania produktu jest dziś równie ważna jak szybka dostawa czy wygodna płatność. W grudniu 2025 roku zaczęły obowiązywać nowe przepisy unijne upraszczające procedury zwrotów dla konsumentów. Sklepy internetowe mają czas na dostosowanie swoich procesów do czerwca 2026 roku. Zmiany te wzmacniają prawa klientów, ale jednocześnie zwiększają presję operacyjną po stronie sprzedawców – szczególnie w sprzedaży międzynarodowej, gdzie obsługa zwrotów wiąże się z dodatkowymi kosztami logistycznymi i organizacyjnymi.

Regulacje wzmacniają prawa konsumenta

Unia Europejska od kilku lat rozwija regulacje dotyczące ochrony konsumentów w handlu internetowym. W przypadku zwrotów kierunek zmian jest jednoznaczny: procedura powinna być dla klienta przejrzysta i możliwa do przeprowadzenia bez zbędnych barier. W praktyce oznacza to między innymi większą transparentność informacji dotyczących zasad zwrotów oraz ograniczenie praktyk utrudniających odesłanie produktu. Z punktu widzenia kupującego zmiany te zwiększają bezpieczeństwo zakupów online. Dla sprzedawców oznaczają jednak konieczność uporządkowania logistyki i obsługi zwrotów. Z perspektywy konsumenta proces zwrotu ma być prosty i przewidywalny. Dla sprzedawców oznacza to jednak konieczność uporządkowania logistyki zwrotów, zwłaszcza w sprzedaży międzynarodowej, gdzie pojawiają się dodatkowe koszty i operacje.

Zwroty jako element doświadczenia klienta

W wielu branżach, szczególnie w modzie, możliwość łatwego zwrotu produktu stała się dziś standardem zakupów online. Dla klientów liczy się jednak nie tylko sama opcja odesłania towaru, ale również to, jak wygląda cały mechanizm zwrotu – czy formularz jest czytelny, etykieta dostępna od razu, a pieniądze wracają w rozsądnym czasie. Jeśli wszystko działa sprawnie i bez zbędnych formalności, zwrot staje się naturalnym elementem zakupów internetowych. Problemy pojawiają się wtedy, gdy procedura jest skomplikowana, wymaga wielu kroków lub wiąże się z dodatkowymi kosztami przesyłki. Klienci coraz częściej traktują zwrot jako element standardowej obsługi zamówienia. Polityka zwrotów wpływa dziś zarówno na konwersję sprzedaży – czyli na to, czy klient zdecyduje się na zakup – jak i na jego skłonność do powrotu do sklepu. Jeśli procedura jest nieczytelna albo trwa zbyt długo, bezpośrednio przekłada się to na decyzje zakupowe.

Dlatego dla wielu sklepów polityka zwrotów przestała być jedynie zapisem w regulaminie. Coraz częściej staje się elementem projektowania doświadczenia zakupowego – obok takich czynników jak szybka dostawa czy przejrzysty proces płatności.

Element konkurencji w e-commerce

Zwroty przestały być wyłącznie obowiązkiem wynikającym z przepisów. W wielu branżach stały się jednym z elementów konkurencji między sklepami internetowymi.

Analiza Global24, która objęła 133 największe sklepy internetowe w Europie w swoich kategoriach, pokazuje, że polityka zwrotów znacząco różni się w zależności od kraju, jednak wspólnym trendem jest rosnąca presja na uproszczenie procedury dla klienta. Przykładem jest rynek brytyjski. Około 70% analizowanych sklepów posiada lokalny adres zwrotu, a blisko połowa oferuje darmową wysyłkę zwrotną z zagranicy. Oznacza to, że obsługa zwrotów coraz częściej staje się elementem infrastruktury sprzedaży międzynarodowej.

Dane pokazują również, że standardowy czas zwrotu w wielu sklepach wykracza poza minimalne wymogi prawa. W analizowanych podmiotach 36% oferuje możliwość zwrotu w ciągu 14 dni, natomiast około 60% wydłuża ten okres do 30 dni.

Marketplace zwiększają presję na sprzedawców

Dodatkowym wyzwaniem dla sprzedawców są zwroty realizowane w modelu marketplace. Platformy sprzedażowe wprowadzają własne standardy obsługi zwrotów, które często wykraczają poza minimalne wymogi regulacyjne. Przykładem jest mechanizm tzw. returnless refund stosowany przez Amazon. W niektórych sytuacjach platforma może automatycznie zwrócić klientowi pieniądze bez konieczności odesłania produktu – na przykład gdy jego wartość jest niższa niż około 25 euro lub 20 funtów, gdy sprzedawca nie posiada lokalnego adresu zwrotu lub gdy nie odpowie na zgłoszenie zwrotu w wymaganym czasie.

W modelu marketplace brak lokalnego adresu zwrotu może oznaczać realne straty. Platforma może zwrócić pieniądze klientowi, a towar nigdy nie wróci do sprzedawcy. Dlatego infrastruktura zwrotów staje się jednym z kluczowych elementów sprzedaży cross-border.

Logistyka zwrotów jako wyzwanie operacyjne

Rosnąca liczba zwrotów oraz wymagania platform sprzedażowych sprawiają, że logistyka zwrotów staje się jednym z ważniejszych elementów sprzedaży międzynarodowej. W przypadku sprzedaży cross-border zwrot produktu oznacza nie tylko koszt transportu, ale również dodatkowe procesy operacyjne: przyjęcie przesyłki, kontrolę jakości produktu, ponowne wprowadzenie go do sprzedaży lub jego utylizację.

Dlatego coraz więcej sprzedawców buduje lokalną infrastrukturę zwrotów – na przykład poprzez magazyny lub adresy zwrotne w krajach sprzedaży. Takie rozwiązanie pozwala skrócić czas obsługi zwrotu, ograniczyć koszty transportu oraz dostosować się do wymagań platform sprzedażowych.

Dodatkowy element strategii sprzedaży

Zmiany regulacyjne oraz rosnące oczekiwania klientów pokazują, że polityka zwrotów staje się jednym z istotnych elementów strategii sprzedaży w e-commerce. Zwroty jeszcze kilka lat temu były traktowane głównie jako koszt operacyjny. Dziś coraz częściej decydują o konkurencyjności oferty i możliwości sprzedaży na zagranicznych marketplace’ach. Z perspektywy klienta zwrot jest dziś naturalnym elementem zakupów online. Kupujący oczekują, że procedura będzie szybka, prosta i przewidywalna – podobnie jak sam proces zamówienia. Jeśli zwrot przebiega sprawnie, wzmacnia zaufanie do sklepu i zwiększa szansę na kolejne zakupy. Dla sprzedawców oznacza to konieczność uporządkowania procesów zwrotów w stosunkowo krótkim czasie.

Sklepy internetowe mają czas na dostosowanie swoich procedur do nowych regulacji do czerwca 2026 roku. W praktyce oznacza to kilka miesięcy na weryfikację polityk zwrotów, dostosowanie logistyki oraz zapewnienie klientom prostego i przejrzystego procesu odesłania produktu.