Havas: „Rodzina 2026: Między bliskością a zmianą”. Polacy redefiniują rodzinę, ale tęsknią za stabilnością [raport]

Z najnowszego raportu Havas Media Network wynika, że rodzina pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia. Ale nie mieści się już w jednej definicji. Czy w dzisiejszych czasach rodzina to nasza bezpieczna przystań? W świecie, w którym 75% Polaków uważa, że zmierza on w złym kierunku, rodzina nadal pozostaje emocjonalnym fundamentem: 94% badanych widzi w niej siłę napędową, a 91% źródło szczęścia. Jednocześnie coraz częściej definiujemy ją nie przez formalne role czy więzy krwi, ale przez jakość relacji, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.

Czy w dzisiejszych czasach rodzina to nasza bezpieczna przystań?

W świecie, w którym 75% Polaków uważa, że zmierza on w złym kierunku, rodzina nadal pozostaje emocjonalnym fundamentem: 94% badanych widzi w niej siłę napędową, a 91% źródło szczęścia. Jednocześnie coraz częściej definiujemy ją nie przez formalne role czy więzy krwi, ale przez jakość relacji, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.

Dla wielu badanych założenie rodziny wciąż jest jednym z najważniejszych celów w życiu. Jednocześnie widać wyraźne różnice pokoleniowe – dla najmłodszych ma ona mniejsze znaczenie (36% Gen Z vs 68% Gen X).

Co ciekawe, osoby bez dzieci częściej niż rodzice deklarują, że rodzina jest ważna (57% vs 46%). To rodzi pytanie – czy doświadczenie życia rodzinnego zmienia perspektywę i konfrontuje ją z codziennością, podczas gdy jego brak sprzyja bardziej aspiracyjnemu spojrzeniu? Dla zdecydowanej większości badanych (91%) czas spędzany z rodziną jest źródłem szczęścia. To jedna z najsilniejszych i najbardziej stabilnych wartości w badaniu. Jednocześnie, dla części relacje te bywają trudne (10%). Rodzina pozostaje więc przestrzenią bliskości, ale nie zawsze wolną od napięć.

Nowa definicja rodziny – coraz częściej opiera się na relacji, nie na biologii

74% badanych uważa, że rodzinę definiują dziś przede wszystkim więzi oparte na miłości, bliskości i relacji, a nie same więzy krwi. Szczególnie wyraźnie widać to wśród najmłodszych – aż 83% Zetek wskazuje relację jako ważniejszą od biologii. Pokazuje to wyraźną zmianę społeczną: rodzina coraz częściej przestaje być strukturą wynikającą z pokrewieństwa, a staje się świadomie budowaną relacją emocjonalną. 

Bliskość coraz rzadziej wynika wyłącznie z pokrewieństwa. Partner (60%), rodzice (48%), ale też zwierzęta (26%) czy przyjaciele (22%) zajmują dziś równie ważne miejsce. To kolejny sygnał, że rodzina przestaje być zamkniętą strukturą, a zaczyna być relacją, którą definiujemy sami.

Rodzina przestaje być bezwarunkowa. Blisko połowa badanych przyznaje, że ograniczyła kontakt z członkami rodziny z powodu różnic w wyznawanych wartościach (49%). Zjawisko to częściej dotyczy kobiet (53%) oraz najmłodszych (58%). W przypadku kobiet może to wynikać z faktu, że wiele współczesnych sporów światopoglądowych dotyczy ich bezpośrednio. Z kolei młodsze pokolenia częściej stawiają granice i rzadziej godzą się na bezwarunkowe przyjmowanie poglądów starszych.

Szukamy stabilności

Tęsknimy za jednością, której brakuje. Aż 69% badanych ma poczucie, że w poprzednich pokoleniach więzi rodzinne były silniejsze. To przekonanie pojawia się we wszystkich grupach, niezależnie od wieku czy sytuacji życiowej. Z jednej strony widać więc rosnące napięcia i pęknięcia w relacjach rodzinnych, z drugiej silną potrzebę powrotu do większej spójności. To pokazuje, że zmiana ewolucji tradycyjnego modelu rodziny nie oznacza rezygnacji z oczekiwania bliskości.

Choć współczesna definicja rodziny staje się coraz bardziej otwarta i elastyczna, tradycyjny model nadal pozostaje ważnym punktem odniesienia dla wielu osób. Nawet młodsze pokolenia często postrzegają obecność zarówno matki, jak i ojca jako istotnych elementów wychowania dziecka. Zmienia się sposób rozumienia rodziny, ale potrzeba stabilnych i dobrze znanych schematów nadal pozostaje silna.

Pojęcie rodziny jest płynne

Aż 74% badanych uważa, że do stworzenia rodziny nie jest konieczne zawarcie małżeństwa. To przekonanie jest spójne we wszystkich grupach, niezależnie od wieku czy posiadania dzieci. Pokazuje to wyraźne odejście od formalnego rozumienia rodziny, w stronę relacji budowanych na emocjonalnej bliskości i codziennym zaangażowaniu. Małżeństwo coraz częściej staje się jedną z możliwych form budowania rodziny, a nie jej podstawowym warunkiem.

Rodzicielstwo daje szczęście, ale wiąże się z presją

Rodzicielstwo nadal postrzegane jest przede wszystkim jako źródło satysfakcji i spełnienia, jednak młodsze pokolenia coraz silniej odczuwają społeczną presję związaną z posiadaniem dzieci i byciem „idealnym” rodzicem.

Dla 78% badanych bycie rodzicem jest źródłem satysfakcji i spełnienia. Znacznie rzadziej wskazywane są jego trudniejsze aspekty, takie jak odpowiedzialność, stres czy zmęczenie. Mimo rosnącej świadomości wyzwań, rodzicielstwo wciąż postrzegane jest przede wszystkim przez pryzmat pozytywnych emocji.

Ale za tym szczęściem stoi presja. Młodsze pokolenia (77% Gen Z i 72% Milenialsów ) coraz silniej odczuwają społeczną presję związaną zarówno z posiadaniem dzieci, jak i z byciem „idealnym” rodzicem. Rodzicielstwo przestaje być wyłącznie prywatną decyzją, a coraz częściej staje się obszarem społecznych oczekiwań, ocen i presji. Pokazuje to rosnące napięcie między indywidualnym wyborem a społecznymi wyobrażeniami o tym, jak powinno wyglądać dobre życie rodzinne.