Powstaje pierwsza w Polsce platforma licencjonowanych tożsamości AI dla rynku reklamowego

fot. mat. prasowe

cAIsting.ai to nowa platforma przeznaczona dla marek, agencji, domów produkcyjnych, platform eCommerce i twórców contentu AI, która umożliwi bezpieczne licencjonowanie wirtualnych bohaterów reklamowych wraz z prawami do ich wykorzystania, identyfikowalnością materiału i dowodem pochodzenia. Projekt rozwijany przez Rosso Capital ma ambicję stać się pierwszym tego typu standardem w Polsce i jednym z pierwszych kompleksowych ekosystemów do bezpiecznej produkcji contentu AI w Europie.

cAIsting.ai nie jest zwykłą bazą avatarów. To warstwa technologiczna łącząca generatywną produkcję, prawa do wizerunku, identyfikowalność materiału i dowód pochodzenia, dzięki czemu marki mogą licencjonować wirtualnych bohaterów reklam w sposób dostosowany do realiów AI. Jest to jednocześnie odpowiedź na wymogi AI Act dotyczące oznaczania i identyfikowalności treści generowanych przez sztuczną inteligencję.

Rynek reklamy i contentu digital wchodzi w etap masowej produkcji AI. Coraz więcej kampanii, formatów performance, materiałów social media i contentu ecommerce powstaje z wykorzystaniem generatywnych modeli. Większość generowanych postaci funkcjonuje jednak w prawnej szarej strefie. Marki często nie wiedzą, czy twarz wygenerowana przez AI nie narusza czyjegoś wizerunku, czy nie przypomina realnej osoby i kto faktycznie posiada prawa do jej komercyjnego wykorzystania.

W odpowiedzi na to wyzwanie nowy fundusz inwestycyjny Rosso Capital należący do Adama Niesłuchowskiego, Jarosława Króla oraz Jerzego Przeździeckiego i Piotra Potorskiego (twórców Red8 i VerdeAgency), wprowadza na rynek przełomową usługę w postaci licencjonowanego standardu, z którego korzystać może cały rynek: marki, agencje, domy produkcyjne i platformy eCommerce.

Projekt ma ambicję stać się pierwszym i największym tego typu przedsięwzięciem w Polsce i jednym z pierwszych kompleksowych ekosystemów do bezpiecznej produkcji contentu AI w Europie, łączących generatywną produkcję z pełnym compliance prawnym i technologicznym.

Partnerem technologicznym został wiodący hub technologiczny w zakresie AI w Polsce, rozwijający generatywną produkcję jako infrastrukturę dla rynku reklamowego oraz e-commerce. Nazwa tego podmiotu zostanie podana do publicznej wiadomości w najbliższym czasie.

Bezpieczeństwo jako warunek wejścia

cAIsting.ai ma dostarczyć rynkowi nie tylko technologię, ale przede wszystkim środowisko, w którym marki, agencje i twórcy korzystają z generatywnej produkcji bez ryzyka prawnego i bez wątpliwości co do pochodzenia treści. Generowane postaci nie mają być anonimowymi obrazami powstającymi bez kontroli. Każda z nich ma mieć przypisane prawa oraz historię pochodzenia, co czyni ją bezpieczną do komercyjnego użycia.

Powstanie cAIsting.ai to również odpowiedź na unijny AI Act, który wprowadza obowiązki dotyczące oznaczania treści generowanych przez AI, transparentności ich pochodzenia oraz odpowiedzialności za wykorzystanie syntetycznych reprezentacji człowieka. Zdaniem przedstawicieli Rosso Capital obecny etap rozwoju generatywnego contentu przypomina początki rynku stockowego lub muzycznego streamingu: technologia rozwija się szybciej niż standardy prawne i biznesowe, a brak takich standardów jest dziś głównym źródłem ryzyka.

– Dziś większość rynku zachwyca się szybkością generacji contentu. My uważamy, że za chwilę kluczowe stanie się pytanie, czy twórca naprawdę ma prawo użyć twarzy wygenerowanej przez AI i czy potrafi to udowodnić przed klientem, platformą mediową albo regulatorem – mówi Jerzy Przeździecki, współwłaściciel Rosso Capital.

– Generatywna produkcja przestaje być ciekawostką kreatywną, a staje się infrastrukturą komunikacyjną marek, a ta wymaga bezpieczeństwa, skalowalności i zgodności z regulacjami. Dlatego nie budujemy kolejnego narzędzia, tylko standard, z którego może korzystać cały rynek – dodaje Piotr Potorski, współwłaściciel Rosso Capital.

Wirtualni aktorzy z pełną licencją

Model biznesowy cAIsting.ai zakłada budowę katalogu syntetycznych postaci, które mogą być legalnie wykorzystywane przez agencje, domy produkcyjne, marki, platformy ecommerce oraz freelancerów tworzących content AI. Umożliwi to dostęp i licencjonowanie wirtualnych bohaterów reklam podobnie jak dziś licencjonuje się tradycyjnych aktorów, muzykę stockową czy zdjęcia.

Każda postać ma posiadać przypisane prawa, historię pochodzenia oraz techniczne mechanizmy weryfikujące bezpieczeństwo użycia. Nie chodzi wyłącznie o wygenerowanie twarzy, lecz o stworzenie audytowalnej tożsamości cyfrowej, gotowej do produkcji komercyjnej. Technologia rozwijana dla cAIsting.ai obejmuje kontrolę podobieństwa do realnych osób, utrzymanie spójności tej samej tożsamości w różnych ujęciach oraz maszynowe znakowanie materiału powiązane z konkretną licencją.

Cyfrowe wizerunki celebrytów

Równolegle rozwijana będzie osobna usługa skierowana do celebrytów, twórców internetowych i osób publicznych. Jej celem jest tworzenie autoryzowanych cyfrowych wizerunków, które mogą być wykorzystywane w kampaniach, projektach contentowych czy produkcji reklamowej bez konieczności fizycznego udziału danej osoby w planie zdjęciowym.

Twórcy projektu wskazują, że rynek coraz częściej mierzy się z problemem nieautoryzowanego wykorzystywania twarzy znanych osób w generatywnych materiałach reklamowych, fake contentcie i deepfake’ach.

– Docelowo celebryta czy twórca powinien mieć możliwość nie tylko ochrony swojego wizerunku, ale również zarządzania jego cyfrową obecnością w sposób bezpieczny, kontrolowany i zgodny z jego oczekiwaniami estetycznymi czy biznesowymi – podkreśla Adam Niesłuchowski, współwłaściciel Rosso Capital.

Standard dla rynku

W odróżnieniu od pojedynczych dostawców produkcji AI, cAIsting.ai ma funkcjonować jako warstwa agnostyczna, dostępna dla całego rynku na zasadzie licencji. Generatywna produkcja przestaje być pojedynczym narzędziem kreatywnym, a staje się nową warstwą rynku marketingowego, obsługującą zarówno agencje kreatywne, jak i produkcję performance, retail media oraz platformy ecommerce.

Szczegóły modelu współpracy, nazwę partnera technologicznego oraz pierwsze wdrożenia partnerzy zapowiadają na najbliższe tygodnie.