Panele solarne nowym nośnikiem reklam? To może być ekologiczny przełom

fot. unsplash.com/@mannyb

Reklamy, zarówno te tradycyjne billboardy, jak i cyfrowe odpowiedniki generują wkład węglowy. Jednocześnie konsumenci są coraz bardziej na to wyczuleni i chcą od wielu branż zmian. Na ulicach miast billboardy wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu powoli stają się standardem, ale firmy idą o krok dalej. Oświetlają swoje reklamy panelami solarnymi, a już wkrótce i one same mogą stać się tanią i ekologiczną reklamą, która zmieni oblicze wielu nudnych elewacji.

Billboardy wpisały się na stałe w krajobraz miast. Reklama zewnętrzna przybiera coraz to nowsze formy i na ulicach naszych miast widzimy już nie tylko wielkoformatowe płachty, ale też ich cyfrowe odpowiedniki. Architekci nowych budynków wykorzystują zewnętrzną ich stronę również po to, żeby same zarabiały na utrzymanie nieruchomości. Tak jest np. w nowoczesnym budynku Sphere w Las Vegas, którego elewacja rozświetlana jest tysiącami żarówek tworzących reklamowe przekazy. Nie ma co ukrywać, aby to zrobić potrzeba sporo energii, dlatego zdecydowano się na dużo bardziej ekologiczne rozwiązanie, czyli wykorzystanie ledów.

Dziś chodzi o coś znacznie więcej niż tylko o wypełnianie narzuconych wymagań ustawy krajobrazowej i innych aktów prawnych. Działalność firm, na każdym polu, również tym reklamowym, musi być zdecydowanie bardziej nastawiona na poszukiwanie sposobów, aby jak najmniej szkodzić otoczeniu. To one powinny być katalizatorem zmian, nie ma miejsca na cynizm, bo sami konsumenci stawiają przed światem biznesu takie zadanie – komentuje Katarzyna Bobińska-Marecka, marketing manager w Posadzimy.pl.

Markom ufamy, ale muszą zmieniać klimat. Na lepszy

Na potwierdzenie słów przedstawicielki posadzimy.pl, można przytoczyć coroczne wyniki międzynarodowego badania o zaufaniu Instytutu Edelmana. W spolaryzowanym świecie mamy z nim problem, ale jeśli komuś ufamy to właśnie biznesowi, a właściwie markom, które znamy i lubimy od lat. Chodzi nie tylko o to, że wierzymy w to, że mają odpowiednie kompetencje do tego, aby tworzyć jakościowe produkty (70% badanych), ale też, że działają moralnie i ich przekaz informacyjny może być wartościowy i etyczny (60%). Co ciekawe są to wyniki zdecydowanie lepsze od tych, którymi mogłyby się pochwalić rządy państw, a nawet same media.

Za tym idą jednak zobowiązania. Z tego samego badania możemy się dowiedzieć, że trzy czwarte światowego społeczeństwa obawia się zmian klimatycznych. Na „linii strachu” wyżej jest tylko utrata praca, a niżej inflacja, wojna nuklearna czy obawa o brak jedzenia, czy energii. Dlatego aż 60% badanych chce, aby ich ulubione marki mocniej zaangażowały się w problem klimatyczny, a aż 82% z nich uważa, że szefowie firm powinni zabierać w tej sprawie głos i dążyć do zmian.

Choć największy wpływ na sferę klimatu zdecydowanie mają największe korporacje, to jednak pozytywny krok mogą robić też i te mniejsze, niejako narzucając trend. Tak próbuje działać choćby jedna z agencji reklamowych z irlandzkiego Dublina, która zamierza swoje cyfrowe billboardy napędzać energią słoneczną. Pierwszy – przykładowy – wielkoformatowy plakat, którego podświetlanie jest neutralne pod względem wytwarzania dwutlenku węgla, postawiono tam wczesną jesienią. Energia potrzebna do obsługi billboardu emitowana jest przez cztery małe i nierzucające się w oczy panele słoneczne.

Panele słoneczne nowym sposobem na reklamę?

Włoski startup Sunspeker, idzie o krok dalej i chce wykorzystać powierzchnię, na której umieszczane są ogniwa fotowoltaiczne również jako nośnika reklamy. Miejsc na elewacjach i dachach domów, gdzie umieszczone są panele, jest coraz więcej, i nie ma się co oszukiwać, wizualnie nie są to najpiękniejsze instalacje. Zmienić ma to specjalna naklejka na panele stworzona przez Włochów. Nalepka ma zrewolucjonizować branżę fotowoltaiczną, czyniąc to rozwiązanie jeszcze tańszym. Otrzymujemy bowiem nie tylko panel słoneczny, który napędza energią nieruchomości, ale też kompleksowy wyświetlacz cyfrowy zasilany wyłącznie poprzez fotowoltaikę. Firma przekonuje, że jej naklejki potrafią odtwarzać obrazy w wysokiej rozdzielczości bez utraty penetracji światła, co oznacza, że moduły mogą zachować aż do 90% swojej skuteczności.

Co ważne, takie rozwiązania są sposobem nie tylko na zaoszczędzenie środków na energię, ale także ukazują firmę jako odpowiedzialną społeczne. Zarządzający przedsiębiorstwem pokazują, że nie myślą tylko o „tu i teraz”, ale są świadomi dylematów zdecydowanej większości konsumentów i tym samym swoimi działaniami zabierają głos w dyskusji. Jak jednak pokazują analizy zachowań kupujących, marki mogą otrzymać premię od tych, którzy zwrócą uwagę na pro-ekologiczną postawę firmy – podkreśla Oskar Kolamsiak, lider zespołu sprzedawców w ZnajdźReklamę.pl.

Włoski startup chce na masową skalę stworzyć nowe rozwiązania, ale branża reklamy zewnętrznej działa w kierunku pro-ekologicznych praktyk od lat.

Jednym z najbardziej namacalnych sposobów, jest to z czego tworzone są dziś billboardy. Te dość mocno szkodliwe, czyli winylowe, są coraz częściej zastępowane ekologicznymi alternatywami, takimi jak papier, tkaniny, czy materiały pochodzące z recyklingu. Strategie te nie tylko zmniejszają ślad węglowy kampanii, ale także wysyłają jasny sygnał odpowiedzialności za środowisko.

Reklamy, które widzimy poza swoim miejscem zamieszkania lub pracy to nie tylko wielkoformatowe plakaty, ale też cyfrowe wyświetlacze. Umożliwiają one znacznie dynamiczniejszą ekspozycję, zmieniać przekaz można zdalnie, niemal w czasie rzeczywistym, a zatem na jednym nośniku, można przeprowadzać nawet kilka czy kilkanaście kampanii dziennie. Nie potrzeba tym samym aż tylu materiałów do produkcji samych nośników przekazu, ich konserwacji i odpada również zbyt częsta konieczność dokonywania druków – mówi Oskar Kolmasiak ze ZnajdźReklamę.pl.

Strzeż się przed zieloną ściemą

Jedno z bardziej kreatywnych rozwiązań dotyczących ekologicznego podejścia zademonstrowano w Szwecji. W 2019 roku McDonald’s wymienił część swoich tradycyjnych podświetlanych billboardów na siedliska dla pszczół. Z jednej strony widzieliśmy napis reklamowy, który jednak był „podziurawiony”. Były to wloty dla pszczół, które po drugiej stronie billboardu miały przygotowane specyficzne ule.

Również same reklamy niosą często akcenty pro-ekologiczne w swoim przekazie. Choćby akcje marki odzieżowej Patagonia, która od lat… zniechęca ludzi do kupowania nowych produktów. Billboardy „nie kupuj naszej nowej kurtki” widoczne były w wielu miejscach na świecie. Co w zamian? Firma zachęca do oddawania jej produktów do renowacji i przekonuje, że raz zakupione mogą służyć nawet kilkanaście lat.

Przedstawiciele branży zwracają jednak uwagę na jeszcze jeden aspekt, czyli na zjawisko „greenwashingu”.

Działania firm muszą być szczere. Co prawda badania pokazują, że ufamy markom, ale w myśl zasady „lubię, ale sprawdzam”. W dobie internetu każda próba działań cynicznych, których celem jest tylko przypodobanie się klientom, z reguły kończy się wizerunkową katastrofą. Dlatego tak ważny jest aspekt edukacji, zdobywania świadomości przez kierownictwo firm, a co za tym współpracy w kwestiach klimatycznych. Jednostka nic bowiem sama nie ugra – podsumowuje Katarzyna Bobińska-Marecka z zespołu Posadzimy.pl, który zasadził już ponad 340 tys. drzew w imieniu firm, które chcą świadomie budować proekologiczne nawyki.