Kuchnia Vikinga, jeden z największych graczy na rynku diet pudełkowych w Polsce, zmienia sposób, w jaki klienci oszczędzają. Zamiast doraźnych kodów rabatowych, firma wprowadza stałą strukturę oszczędności wpisaną bezpośrednio w cennik – im dłuższe zamówienie, tym więcej można zaoszczędzić, automatycznie i bez konieczności szukania promocji. Zmianę wprowadza kampania Gdzie jest Rabat?W Maroku, która najpierw budowała napięcie w Warszawie, a dziś wchodzi w główną fazę wraz z filmem Loubny El Yamani z Rabatu oraz pamiątkami, które zespół marki przywozi z podróży do stolicy Maroka.
Kampania rozpoczęła fazy teaserową: w tunelach pod Rotundą, jednym z najbardziej ruchliwych punktów komunikacyjnych stolicy oraz w mediach społecznościowych marki pojawiły się krótkie, zagadkowe komunikaty: Gdzie jest Rabat?, Gdzie kod?.
Loubna z Rabatu
Dziś tajemnica się wyjaśnia. To Loubna El Yamani, popularna marokańska influencerka, opowiada tę historię jako pierwsza. W nagraniu, które trafia do sieci 15 lipca, stoi przy billboardzie w centrum Rabatu i – ku własnemu zaskoczeniu – odkrywa, że polski zwyczaj szukania kodów rabatowych nosi dokładnie taką samą nazwę jak stolica jej kraju. W kluczowym momencie dołącza do niej Sławek Viking, maskotka marki – razem odsłaniają billboard z hasłem kampanii, spinając w jedną opowieść grę słów, fizyczny dowód w Maroku i przesłanie, które Kuchnia Vikinga kieruje do polskich klientów: rabat wrócił tam, skąd pochodzi.
Zaangażowano także influencerów z Polski – Laurę Mancewicz, Macieja Błaszczyka, Gabrielę Ozimek, Jakuba Gecz Gicza, którzy równolegle tworzą własny content z podróży. Kampanię dopełnia seria wideo z udziałem Cezarego i Edyty Pazurów. Pod ich publikacjami inni znani twórcy internetowi – Krzysztof Ibisz, Michał Pol, Dawid Tekiela (Wiedza Bezużyteczna), Mateusz Glen, Klaudia Kroczek, Kuba Kubanowo Nowosiński oraz Katarzyna Kitulec-Kałuska – nagrali spersonalizowane, żartobliwe komentarze, dopytując wraz z resztą internautów o zagadkę związaną z Maroko.
Nie tylko na ekranie – kampania trafia na talerz
Z podróży marka przywozi dwie rzeczy. Pierwsza to smakowa pamiątka – specjalnie zaprojektowane danie inspirowane kuchnią marokańską – filet z kurczaka w sosie po marokańsku z kaszą kuskus z warzywami i natką pietruszki, które dziś dołącza do jadłospisu Kuchni Vikinga. Druga to niższe ceny, które od tego samego dnia obowiązują w cenniku.
Dania w okresie aktywacji trafiają do klientów w limitowanej edycji opakowania, specjalnej torbie z autorską grafiką nawiązującą do motywu marokańskiego i całej kampanii Gdzie jest Rabat?W Maroku.
Oszczędności bez szukania
Rynek diet pudełkowych od lat opiera się głównie na doraźnych kodach rabatowych – to model, który zmusza klientów do czekania na dobry moment i budzi niepewność, czy aktualna cena jest rzeczywiście najkorzystniejsza. Kuchnia Vikinga wprowadza przejrzystą, automatycznie naliczaną strukturę oszczędności zależną od długości zamówienia: 20 proc. przy zamówieniach 5–24 dni oraz 25 proc. przy zamówieniach 25 dni i dłużej. Zniżka pojawia się bez wpisywania kodu – od razu w cenniku.
Jak podkreśla Wojciech Kupiec, head of strategy & value creation w Kuchni Vikinga, dobra cena nie powinna zależeć od znalezienia kodu rabatowego – rynek diet pudełkowych od lat uczył klientów czekać na promocję, zamiast oferować przewidywalność. Dlatego przenosimy stałe oszczędności bezpośrednio do cennika: cena diety zależy teraz od długości zamówienia, a im dłuższe zamówienie, tym więcej można zaoszczędzić – automatycznie, bez kodu i bez czekania na dobry moment. – Premiujemy lojalność, bo to ona pomaga klientom realizować cele i oszczędzać czas – podkreśla Wojciech Kupiec. – To świadome ryzyko na rynku, gdzie nawet 70 proc. zamówień realizowanych jest z kodem rabatowym, ale dla nas to kluczowy krok w strategii demokratyzacji dostępu do świeżego i wygodnego jedzenia. Wierzymy, że prostsze i bardziej przewidywalne zasady cenowe to kierunek, którego potrzebuje cała branża – dodaje Kupiec.



