Wrzesień zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim jeden z największych wydatków roku dla polskich rodzin. Najnowsze badanie opinii publicznej Europion Polska, przeprowadzone na próbie 565 rodziców i opiekunów dzieci w wieku szkolnym, ujawnia: typowa polska wyprawka kosztuje 500–1 000 zł – i kupowana jest głównie w sierpniu, w galeriach handlowych, internecie lub dyskontach. Temu i Shein w zakupach szkolnych niemal nie istnieją.
500–1 000 zł na dziecko – połowa polskich rodzin planuje taki budżet
Aż 42% rodziców deklaruje wydatki na wyprawkę w przedziale 500–1 000 zł, a kolejne 35% – 200–500 zł. Łącznie 56% polskich rodziców przeznacza powyżej 500 zł na wyprawkę jednego dziecka. Powyżej tysiąca złotych wydaje 14%. Zaskakujące odkrycie: wydatki na wsi są wyższe niż w miastach – 17% mieszkańców wsi deklaruje budżet 1 000–2 000 zł, wobec 10% w dużych miastach. To obala popularny mit, że to miejskie rodziny więcej inwestują w szkołę. Kobiety częściej wskazują wyższe kwoty: 14% matek deklaruje budżet 1 000–2 000 zł, wobec 9% ojców.


Trzy równe siły: galeria (32%), internet (28%), dyskonty (27%)
Rynek zakupów szkolnych w Polsce jest wyjątkowo równomiernie podzielony. Galerie handlowe (Smyk, H&M, Reserved, Pepco) prowadzą z wynikiem 32%, ale tylko nieznacznie przed internetem (28%) i dyskontami (27%). To oznacza, że dyskonty – Biedronka, Lidl, Aldi – są już realną siłą w segmencie back to school, niemal równą zakupom online. Temu i Shein? Zaledwie 1% wskazań – plecak i przybory nadal kupujemy lokalnie. Mieszkańcy dużych miast wyraźnie preferują internet (37%), podczas gdy mieszkańcy wsi i małych miast stawiają na galerie i dyskonty.

Ubrania biją podręczniki – niemal 50% rodziców wskazało odzież jako główny wydatek
Wbrew intuicji, to nie podręczniki i ćwiczenia są głównym obciążeniem budżetu. Ubrania i obuwie wskazuje aż 49% rodziców – z identycznym wynikiem u kobiet i mężczyzn. Podręczniki są na drugim miejscu (42%), plecak na trzecim (39%). Mieszkańcy wsi są bardziej obciążeni przyborami szkolnymi (45%) niż mieszkańcy dużych miast (27%). Elektronika trafia na listę u 15% rodziców, ale tu niespodzianka: kobiety wskazują ją dwukrotnie częściej niż mężyźni (21% vs 9%).

Sierpień rządzi – 68% Polaków kupuje w ostatnim miesiącu wakacji lub później
Aż 51% rodziców zaczyna zakupy szkolne w sierpniu, a kolejne 17% – w ostatnim tygodniu przed wrześniem. Razem to 68% rodziców, którzy przygotowania zostawiają na ostatni moment. Planowanie z wyprzedzeniem to rzadkość: w lipcu startuje 22%, a w czerwcu zaledwie 6%. Widać wyraźną różnicę płciową: ojcowie częściej „planują” w lipcu (27% vs 17% kobiet), ale to matki domykają listy na ostatnią chwilę (8% vs 1%).

Trzy najbardziej zaskakujące odkrycia badania
- Wieś wydaje więcej niż miasto. 17% mieszkańców wsi deklaruje budżet 1 000–2 000 zł, wobec 10% w dużych miastach.
- Dyskonty = internet. Biedronka, Lidl i Aldi osiągają 27% – niemal tyle, co sklepy internetowe (28%).
- Ubrania biją podręczniki. 49% rodziców jako główny wydatek wskazuje odzież i obuwie – nie książki.



