WPP Media: AI jako terapeuta z wyboru i asystent w ukryciu [raport] 

fot. Unsplash.com

95% z nas twierdzi, że wie, czym jest sztuczna inteligencja, a ponad połowa rozmawia z nią jak z drugim człowiekiem. Choć AI ułatwia nam pracę, w relacjach międzyludzkich potrafi czasami budzić strach i rozczarowanie. Jak wynika z najnowszego raportu „Polacy a AI” zrealizowanego przez WPP Media we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim, algorytmy nie tylko piszą za nas maile, ale stają się lekarstwem na samotność i cyfrowym powiernikiem.

Rewolucja AI to już nie tylko domena działów IT. Narzędzia oparte o generatywną sztuczną inteligencję na stałe zagościły w naszych smartfonach, domach i biurach. Badanie przeprowadzone przez WPP Media i Uniwersytet Warszawski na ogólnopolskiej próbie dorosłych Polaków oraz grupie pracowników biurowych z największych miast pokazuje, że 72% ogółu społeczeństwa i aż 87% białych kołnierzyków korzysta z AI. Korzystamy z nich w sytuacjach prywatnych (69% Polaków, 81% pracowników biurowych z dużych miast) i zawodowych (71% wszystkich osób pracujących). 

„Shadow AI” w polskich biurach – pracujemy sprytniej, ale w ukryciu

Zależnie od tego, do czego wykorzystujemy algorytmy, budzą one w nas skrajnie różne odczucia. W pracy sztuczna inteligencja wzbudza głównie pozytywne emocje: zadowolenie, inspirację i ulgę. Niemal połowa (47%) pracujących Polaków i aż 81% pracowników biurowych w dużych miastach korzysta z AI zawodowo. Służy głównie do tłumaczeń (31% pracujących Polaków), generowania tekstów (28%), czy analizy danych (24%). W przypadku pracowników biurowych te odsetki są wyższe o kilkanaście punktów procentowych.

Sztuczna inteligencja ułatwia nam pracę (według 35% badanych) i oszczędza czas (34%). Pojawia się jednak haczyk – zaledwie 24% pracujących Polaków ma do dyspozycji oficjalne, dedykowane narzędzia zapewnione przez pracodawcę. Reszta radzi sobie sama, używając ogólnodostępnych rozwiązań na własną rękę, nierzadko bez wiedzy przełożonych. Prowadzi to do zjawiska zwanego „Shadow AI”. Pracownicy boją się przy tym możliwych błędów (31%) oraz wycieku danych wrażliwych (20%).

Zjawisko Shadow AI – korzystania z algorytmów na własną rękę, poza oficjalnym obiegiem – to nie jest wyłącznie problem z compliance. To głośny sygnał, że biznes nie nadąża za ludzką potrzebą ułatwiania sobie życiakomentuje Paweł Gala, CEO w Wavemaker (WPP Media). 

Ludzie używają AI nie dlatego, że szef kazał, ale dlatego, że po prostu chcą pracować sprytniej. W WPP Media zidentyfikowaliśmy to wyzwanie i dlatego stworzyliśmy platformę WPP Open naszą dedykowaną, bezpieczną platformę AI, która chroni dane i daje pracownikom to, czego potrzebują, by jeszcze lepiej pracować. Kiedy czytam, że dla Pokolenia Z sztuczna inteligencja staje się powiernikiem, mentorem, a czasem nawet terapeutą, rozumiem, że definicja relacji” właśnie uległa redefinicji. To nie jest już tylko kwestia automatyzacji nudnych maili, ale znak tego, że technologia wchodzi w sferę intymności, emocji i – co kluczowe dla nas – decyzji – dodaje Gala.

Sztuczna inteligencja wyręcza w relacjach

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda, gdy sztuczna inteligencja wkracza w nasze relacje prywatne. Aż 53% Polaków wspomaga się AI w komunikacji z innymi – od pisania służbowych maili (15%), przez dostosowywanie tonu wypowiedzi, aż po… tworzenie życzeń świątecznych czy urodzinowych dla bliskich (13%).

Jednocześnie, gdy myślimy o zaangażowaniu AI w interakcje międzyludzkie, włącza nam się czerwona lampka. Aż 85% badanych dostrzega negatywne konsekwencje tego zjawiska, obawiając się spłycenia relacji (36%), zaniku zainteresowania drugim człowiekiem, ryzyka dezinformacji (31%) i pogorszenia własnych umiejętności komunikacyjnych (30%).

Napisanie dobrego tekstu – czy to trudnego maila do szefa, czy wzruszających życzeń dla cioci – to po prostu ciężka praca, wymagająca czasu, dyscypliny i kreatywności. A tam, gdzie jest ciężka praca, ludzka natura natychmiast szuka optymalizacji. Fakt, że już blisko 30% z nas „zatrudnia” algorytm do pisania osobistych wiadomości, dowodzi, że zaczęliśmy traktować relacje z bliskimi podobnie do procesów biznesowych – mają być dowiezione szybko, bezbłędnie i z minimalnym nakładem własnym zauważa Gala. Historia uczy nas, że każde nowe medium budziło strach, a potem powoli zmieniało nasze nawyki. Różnica polega na tym, że telewizja czy social media potrzebowały na to lat, a sztuczna inteligencja wpływa na naszą pracę i relacje z prędkością wciskania klawisza „Enter” – dodaje.

Prawie połowa Polaków (45%) przyznaje, że nie potrafi z całą pewnością rozpoznać, czy czytana wiadomość została napisana przez AI. Ci, którzy to potrafią, zwracają uwagę głównie na nienaturalny styl (56%) i sformalizowany język (43%). Co ciekawe, gdy zorientujemy się, że wiadomość, którą otrzymaliśmy, została wygenerowana przez maszynę (zdradza to m.in. nienaturalny styl czy półpauzy), czujemy rozbawienie (22%), ale zaraz potem zawód (15%) i niepewność (16%). 

Raport pokazuje rozwarstwienie w podejściu do AI ze względu na płeć. Kobiety i mężczyźni inaczej odczuwają obecność algorytmów w swoim życiu. Okazuje się, że mężczyźni znacznie częściej samodzielnie eksplorują możliwości sztucznej inteligencji (62% w porównaniu do 50% kobiet). Panowie częściej dostrzegają również w technologii szansę na rozwój swojej branży (36% wobec 28% pań) i mocniej wierzą, że AI wspiera ich kreatywność (45% wobec 37% u kobiet). Kobiety z kolei odczuwają znacznie silniejszy niepokój związany z tą technologią. Sama myśl o wykorzystaniu AI w komunikacji z innymi ludźmi budzi niepewność aż u 31% pań (przy 18% u mężczyzn) oraz wyraźną obawę u 27% z nich (wobec 21% panów).

AI jako lekarstwo na samotność

Ciekawe wnioski płyną z analizy tego, jak traktujemy czatboty. Dla 32% Polaków AI przyjmuje w rozmowie rolę autorytetu – eksperta, mentora, a nawet przewodnika duchowego. 54% badanych prowadzi z maszyną konwersacje przypominające rozmowę z prawdziwą osobą – opowiadamy o swoich zainteresowaniach, problemach osobistych, a nawet wdajemy się w dyskusje filozoficzne.

Zachowujemy się przy tym niezwykle grzecznie: 18% z nas zawsze wita się z AI, 18% dziękuje za pomoc, a 17% używa słowa „proszę” formułując komendy. Dla 32% ogółu Polaków bot przybiera w rozmowie rolę autorytetu: eksperta, mentora, a nawet terapeuty (8%).

Szokujący jest powód tych konwersacji. Choć najczęściej kieruje nami ciekawość i chęć zabawy, to aż 1 na 10 Polaków przyznaje, że rozmawia ze sztuczną inteligencją, bo jest samotny. W przypadku najmłodszego badanego pokolenia (Gen Z, 18-29 lat) proporcja ta rośnie – pocieszenia u bota szuka już co szósta młoda osoba, często traktując go wprost jako terapeutę.