Super Bowl 2026 – święto reklamy [przegląd]

fot. unsplash.com/@hencetheboom

Tegoroczny Super Bowl wywołał, jak zwykle, spore pole do dyskusji – w kontekście reklam i świata marketingu.

Super Bowl to nie tylko finał NFL, lecz także ogromne wydarzenie kulturowe i marketingowe. Przyciąga uwagę fanów futbolu, miłośników muzyki, a także specjalistów od marketingu, którzy śledzą najdroższe reklamy na świecie, ich kreatywność i trendy, które wyznaczają. Dzięki temu Super Bowl stał się jednym z najważniejszych wydarzeń marketingowych nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i na całym świecie.

Reklama podczas Super Bowl to spektakl sam w sobie – 30‑sekundowy spot kosztuje około 8 milionów dolarów, co czyni je jednymi z najdroższych reklam telewizyjnych na świecie. Widzowie będą mieli okazję zobaczyć spoty od marek takich jak Squarespace (z Emmą Stone), UberEats (z Bradleyem Cooperem i Matthew McConaugheyem), Pringles (z Sabriną Carpenter), Ritz, Dove, Jeep i wiele innych.

Finał NFL tworzy przestrzeń, w której marki mogą pokazać swoją pozycję, kreatywność i miejsce w popkulturze, a widzowie traktują reklamy jak integralną część widowiska. To prawdopodobnie jedyna okazja w roku, gdy miliony ludzi naprawdę oglądają reklamy z zainteresowaniem.

Wspólnym mianownikiem tegorocznych reklam jest to, że reklama to przede wszystkim emocje i rozrywka, a nie klasyczna nachalna sprzedaż produktu. Większość spotów stawia na humor i kreatywną narrację, pozostawiając produkt w tle jako pretekst do dobrej zabawy.

Coraz wyraźniej widać również bardziej przemyślany udział celebrytów – ich obecność działa skutecznie tylko wtedy, gdy naturalnie wpisuje się w opowiadaną historię i realnie ją wzmacnia, tak jak spot Pringles z udziałem Sabriny Carpenter.

Reklamy z udziałem gwiazd muszą być trafne, a nie pełnić rolę pustej atrakcji, jak ma to miejsce w spocie Ritz z udziałem Bowen Yang, Jona Hamma i Scarlett Johansson,

czy w reklamie Grubhub z George’em Clooneyem w roli głównej, który ogłasza, że „Grubhub pokryje opłaty za dostawy”.

Reklamy warte uwagi

Klasycznie, jedną z moich ulubionych reklam jest ta od Budweisera, który konsekwentnie podtrzymuje narrację amerykańskiej dumy i tożsamości. Nie brakuje w niej ikonicznych symboli, takich jak orzeł, czy idealnie dobrana muzyka w tle „Free Bird” Lynyrd Skynyrd, która doskonale podkreśla amerykańskie motywy oraz jej kulturowe ikony.

Na drugim miejscu postawiłabym reklamę Hellmann’s z Andy’m Sambergiem, który wykonuje przeróbkę kultowego utworu „Sweet Caroline”, zamieniając go w „Sweet Sandwich Time”. Spot jest lekki i przyjemny w odbiorze, a jednocześnie zachowuje wysoki poziom kreatywności i humoru.

Z ciekawym i spójnym pomysłem wyszła marka Jeep, przedstawiając historię opartą na fajnym storytellingu. W spocie nie mogło zabraknąć charakterystycznych amerykańskich symboli – orzeł, flaga USA… Jednak reklama urzekła mnie zabawną narracją opartą na trafnym insighcie.

Jako fanka kampanii Dove, które zawsze niosą silny przekaz społeczny, tym razem również się nie zawiodłam. Marka przygotowała reklamę „The Game is Ours”, w której promuje ideę #KeepHerConfident i zachęca do budowania pewności siebie w związku ze swoim ciałem.

Skoro mówimy o lekko poruszających reklamach, z ciekawą inicjatywą wyszła Toyota. Spot jest wzruszający i koncentruje się na więziach rodzinnych oraz wzajemnym wsparciu. Przekaz jest ciepły, a całość opowiada rodzinną historię, dzięki czemu widzowie łatwo utożsamiają się z emocjami bohaterów.

Myślę, że na wyróżnienie zasługuje też Fanatics Sportsbook z Kendall Jenner. Reklama pokazuje „betting on the right guy” z Fanatics Sportsbook. Kendall w spocie ogłasza, że teraz stawia na coś nowego, czyli piłkarzy futbolu amerykańskiego. W zabawny sposób nawiązuje do swoich byłych, zawodowych koszykarzy. Jak na reklamę platformy zakładów sportowych, jest to niezwykle kreatywna, trafiona i świetnie dopasowana reklama.

Choć po niektórych markach spodziewałam się naprawdę spektakularnych koncepcji, ostatecznie nie zabrakło kilku perełek. Mogliśmy liczyć na humor, różnorodność pomysłów, obecność gwiazd, wykorzystanie AI oraz wyraźne nawiązania do amerykańskiej kultury. To właśnie ta mieszanka sprawiła, że całość pozostawia po sobie pozytywne wrażenie.