Nowe narzędzia i AI nie naprawią zepsutego procesu w komunikacji

obraz: AI

Ponad połowa (51,5%) specjalistów ds. komunikacji przyznaje, że procesy w ich dziale „nie przebiegają, jak należy”, a tylko 36% zespołów spełnia kryteria prawdziwego newsroomu. Wieloletnie badanie niemieckiej agencji Mediamoss „Status Quo Corporate Newsroom” pokazuje, że wąskim gardłem nowoczesnej komunikacji nie są kanały ani technologia, ale sposób, w jaki zorganizowana jest praca. Efektem są kluczowe wnioski ze wskazaniem obszarów, w których najczęściej leży problem.

Każdy zespół marketingu i komunikacji słyszy dziś to samo: przyśpiesz, dołóż kanał, wdróż AI. Tymczasem wyniki badania modelu Corporate Newsroom stawiają niewygodną tezę: żadne narzędzie, łącznie z AI, nie naprawi procesu, który od początku nie działa. Problemem nie jest to, gdzie firmy publikują swoje treści, tylko jak zorganizowana jest praca stojąca za ich publikacją.

Czym właściwie jest Corporate Newsroom

Corporate Newsroom to model zarządzania komunikacją w organizacji, zapożyczony wprost z logiki redakcji medialnej. Zamiast dzielić pracę między działy i kanały, organizuje ją wokół tematów, którymi steruje jedno centralne miejsce – newsroomowy „desk” decydujący, co, kiedy i gdzie trafia. To model organizacyjny, a nie fizyczna przestrzeń: działa tak samo w biurze, jak i w zespole hybrydowym.

W praktyce struktura zespołu wynika ze strategii komunikacji i realiów rynku, a nie z historycznych podziałów na PR, media relations czy social media. Jeden przekaz jest adaptowany na różne kanały – zamiast powstawać od zera dla każdego z osobna – a jasne role i procesy skracają czas reakcji. Model odpowiada na to, jak dziś działa komunikacja: odbiorcy, od dziennikarzy przez klientów po inwestorów i influencerów, oczekują szybkich i spójnych odpowiedzi we wszystkich kanałach.

Jakość komunikacji według ponad 700 ekspertów

Badanie „Status Quo Corporate Newsroom” to efekt 30-minutowych, ustrukturyzowanych wywiadów z 743 ekspertami z regionu DACH, prowadzonych od stycznia 2018 do czerwca 2025 roku. Rozmówcy reprezentowali działy komunikacji, marketingu i sprzedaży z 209 instytucji. Na tej podstawie powstał mierzalny wskaźnik jakości komunikacji – Corporate Newsroom Score® (CNS®) – zbudowany na 20 000 jednostkach kodowania, 7 kryteriach, 15 podkryteriach i 150 elementach oceny, zwalidowany przez 30 niezależnych specjalistów (m.in. szefów marketingu i komunikacji, redaktorów naczelnych i newsroom managerów).

Model ocenia komunikację w dwóch wymiarach: ramy strategiczne (strategia, planowanie i dane) oraz współpraca operacyjna (transparentność, sterowanie, zarządzanie tematami, kanałami i kreacją). Każdy dział dostaje ocenę od 1 do 10; próg „przyzwoicie funkcjonującego” newsroomu to 5,5.

– Badanie powstało na danych z rynku DACH, ale jego mechanika jest uniwersalna – model działa już w kilku krajach Europy, m.in. w holenderskiej policji. Zakładam, że polskie zespoły zarządzające komunikacją mierzą się z tymi samymi problemami, co firmy z Europy Zachodniej: rozproszonymi tematami, dublowaniem pracy i decyzjami podejmowanymi na czuja zamiast na danych. Wdrożenie modelu Corporate Newsroom te problemy rozwiązuje, nadając komunikacji porządek wynikający z jasnej struktury tematów i ról w organizacji – mówi prof. Christoph Moss, autor koncepcji i badania, założyciel Mediamoss, agencji, która wdrożyła model Corporate Newsroom ponad 250 razy (m.in. Siemens, Datev, Swiss Life).

Problemem nie są narzędzia, tylko proces

Problem wcale nie leży w stopniu wdrożenia nowych technologii. Ponad połowa (51,5%) badanych wprost ocenia, że „proces jest zły”, a więc problem tkwi w strukturze organizacji, podziale zadań, przypisanych rolach i zasadach współpracy między działami. Kiedy te elementy są źle zdefiniowane albo nie ma ich wcale, komunikacja się zacina, niezależnie od tego, ile i jak doskonałych mamy narzędzi czy kanałów do dyspozycji.

– Przez lata firmy próbowały naprawiać komunikację, dokładając kolejne kanały i narzędzia. Badanie pokazuje, że to nie tutaj jest wąskie gardło. Kiedy ponad połowa profesjonalistów mówi, że proces w ich dziale jest zły, mówi o strukturach, rolach i zasadach, których nikt jasno nie ustalił. Żadne narzędzie tego nie zastąpi – podkreśla prof. Christoph Moss.

Sam model Corporate Newsroom ma sztuczną inteligencję wpisaną na każdym poziomie funkcjonowania, ale autorzy koncepcji podkreślają, że to wciąż tylko narzędzie prowadzące do celu, a nie sedno rozwiązania.

– Dział bez strategii, danych i uporządkowanych procesów nie jest gotowy, żeby skutecznie korzystać z AI. Najpierw fundament, potem automatyzacja – dodaje prof. Christoph Moss.

Zintegrowana komunikacja to wciąż raczej deklaracja

Spośród 209 przeanalizowanych zespołów tylko 76 przekroczyło próg newsroomu. Innymi słowy, mimo lat rozmów o zintegrowanej komunikacji, wciąż jest ona w branży wyjątkiem, a nie standardem. To sygnał, że sama deklaracja wpisana w założenia strategiczne przedsiębiorstwa, nie wystarcza – liczy się, czy stoi za nią realna struktura.

Karolina Buczkowska-Maziarka

– Analizując wyniki badania, widzimy, że najsłabszym ogniwem wcale nie jest warstwa operacyjna, czyli często wskazywany problem zbyt małej liczby rąk do pracy. Problemem są luki u samych podstaw: brak zespołu strategicznego, brak ustalonej architektury tematów i słabe wykorzystanie danych. Co ciekawe, nawet wśród dojrzałych newsroomów najsłabsze pozostaje planowanie oparte na danych, z medianą na poziomie 6,50. To znaczy, że wiele zespołów mierzy skuteczność kanałów, ale nie przekłada tych danych na planowanie tematów – decyzje wciąż zapadają intuicyjnie. Dla działów marketingu, które zwykle mają dostęp do twardych danych o odbiorcach, to najłatwiejsza do zagospodarowania przewaga – dodaje Karolina Buczkowska-Maziarka, managing partner w Presso, agencji partnerskiej Mediamoss w Polsce.

Wyniki badania wskazują też, że model newsroomu najlepiej radzi sobie w obszarach, którymi zwykle zajmują się działy marketingu. W badanych strukturach najwyżej wypada zarządzanie kreacją (mediana 8,00) oraz zarządzanie mediami i kanałami (7,66).

– Co ciekawe, nie ma istotnego statystycznie związku między liczbą osób w dziale a jakością newsroomu. Dobry newsroom to nie kwestia budżetu ani etatów, tylko tego, jak skutecznie organizacja przekłada strategię na codzienną pracę – podsumowuje Karolina Buczkowska-Maziarka.

Jak sprawdzić, czy newsroom w firmie działa?

Na początek warto ocenić określone obszary w skali od 1 do 10 – wynik poniżej progu 5,5 w kluczowych z nich pokazuje, gdzie powinniśmy zacząć pracę:

  1. Strategia: czy struktura zespołu wynika ze spisanej strategii, czy jest zastanym dziedzictwem organizacji?
  2. Planowanie i dane: czy tematy są planowane na podstawie danych, czy decyzje zapadają „na czuja”?
  3. Zarządzanie tematami: czy istnieje architektura tematów i jeden „desk”, który decyduje, co i gdzie trafia, czy każdy dział realizuje swoje przekazy komunikacyjne?
  4. Zarządzanie kanałami: czy jeden przekaz jest adaptowany na kolejne kanały, czy powstaje od zera dla każdego z osobna?
  5. Transparentność i zarządzanie: czy role, zadania i zasady są czytelne dla całego zespołu, czy każdy działa po swojemu?
  6. Kreacja: czy powstaje w ramach wspólnego procesu, czy doraźnie, w silosach kanałowych?

Statystycznie najwięcej braków wypada w punktach 1, 2 i 6 – i od nich najlepiej zacząć.

Podsumowując, wnioski z badania układają się w jedną myśl: zanim w grę wejdzie kolejne narzędzie czy model AI, warto sprawdzić, czy proces jest gotowy je udźwignąć. Diagnoza to jednak dopiero początek. Model Corporate Newsroom daje nie tylko miarę jakości komunikacji (CNS®), ale i drogę do rozwiązania: od analizy obecnej struktury, przez zaprojektowanie ról, architektury tematów i procesów, po wdrożenie, szkolenia i bieżącą optymalizację. Przejście od „wiemy, gdzie jest problem” do „mamy działający newsroom” jest sednem tego modelu pracy nad efektywnością komunikacji.