<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zarządzanie &#8211; aboutmarketing.pl</title>
	<atom:link href="https://aboutmarketing.pl/category/zarzadzanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://aboutmarketing.pl</link>
	<description>Wszystko o digital marketingu</description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Apr 2026 13:14:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2023/10/cropped-am.001-32x32.jpeg</url>
	<title>Zarządzanie &#8211; aboutmarketing.pl</title>
	<link>https://aboutmarketing.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Architekci wzrostu w erze algorytmów. Jak skalować AI, by budować silniejsze marki?</title>
		<link>https://aboutmarketing.pl/architekci-wzrostu-w-erze-algorytmow-jak-skalowac-ai-by-budowac-silniejsze-marki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz Gadziński]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2026 13:13:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[AI]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://aboutmarketing.pl/?p=37286</guid>

					<description><![CDATA[Współczesny marketing znalazł się w punkcie krytycznym, w którym tradycyjne modele zarządzania zderzają się z bezprecedensową prędkością technologiczną. Dyrektorzy marketingu (CMO, zgodnie z najnowszym CMO Barometr*), stają dziś przed wyzwaniem, które wykracza poza zwykłą optymalizację kosztów. Muszą przeprowadzić swoje organizacje przez najgłębszą transformację procesową ostatnich dekad, mając do dyspozycji napięte budżety i rosnącą presję na mierzalność każdej wydanej złotówki. Kluczowe pytanie nie brzmi już „czy” wdrażać AI, ale jak robić to w sposób systemowy, by technologia nie stała się barierą, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Współczesny marketing znalazł się w punkcie krytycznym, w którym tradycyjne modele zarządzania zderzają się z bezprecedensową prędkością technologiczną. Dyrektorzy marketingu (CMO, zgodnie z najnowszym CMO Barometr*), stają dziś przed wyzwaniem, które wykracza poza zwykłą optymalizację kosztów. Muszą przeprowadzić swoje organizacje przez najgłębszą transformację procesową ostatnich dekad, mając do dyspozycji napięte budżety i rosnącą presję na mierzalność każdej wydanej złotówki. Kluczowe pytanie nie brzmi już „czy” wdrażać AI, ale jak robić to w sposób systemowy, by technologia nie stała się barierą, lecz wzmacniaczem tego, co w marketingu najcenniejsze – ludzkiej intuicji, autentyczności marki i głębokiego zrozumienia potrzeb klienta. No właśnie, czyli jak to zrobić?</strong></p>



<p>Czasy dla menedżerów marketingu z pewnością bywały łatwiejsze. Mierzymy się z napiętymi budżetami, ciągle rosnącą złożonością mediów, kanałów i punktów styku, a do tego presja na coraz precyzyjniejsze udowodnienie wpływu działań reklamowych na budowanie marki lub zwiększanie sprzedaży. Nowe możliwości oferowane przez sztuczną inteligencję (AI) dodają kolejne wyzwanie – transformację własnej organizacji marketingowej i jej procesów.</p>



<p>Sztuczna inteligencja to już nie teoria. Od dawna jest naszą codziennością. W świecie, gdzie złożoność mediów i rozproszenie punktów styku z konsumentem stały się normą, sztuczna inteligencja przestaje być jedynie nowinką technologiczną, a staje się fundamentem nowej architektury biznesowej. Największym wyzwaniem dla dyrektorów marketingu (CMO) jest to, jak skalować AI, nie tracąc z oczu istoty marki i człowieka. W jej ocenie istnieje pięć kluczowych czynników, które decydują o tym, czy dyrektorzy marketingu mogą skutecznie kształtować transformację w swojej firmie. Są to kreatywność, dane, media, technologia oraz ludzie odpowiedzialni za ten proces.</p>



<p>Wykorzystanie AI niemal nieuchronnie prowadzi do zmian w organizacjach, strukturach i procesach. Silosy i izolowane rozwiązania nie mają przyszłości w organizacjach, które potrzebują pełnego obrazu, aby działać z większą prędkością. Dane w coraz większym stopniu stają się podstawą marketingu, ale muszą być wysokiej jakości, aby maszyny mogły je poprawnie analizować. Wysokiej jakości dane stanowią bowiem centralną bazę dla szybszych decyzji, krótszych cykli wprowadzania produktów na rynek, lepszego targetowania i bardziej efektywnego wydatkowania budżetów mediowych.</p>



<p>Transformacja marketingu powinna opierać się na czterech filarach:</p>



<ol class="wp-block-list">
<li>skalowalnej platformie danych,&nbsp;</li>



<li>jasnych zasadach współpracy między ludźmi, a maszynami/algorytmami – w nowo utworzonych ’Superzespołach AI’,&nbsp;</li>



<li>odpowiednich ramach i standardach etycznych,</li>



<li>właściwych wskaźnikach KPI do mierzenia rozwoju i wzrostu.</li>
</ol>



<p>Kluczowe jest, aby AI przyjęła rolę drugiego pilota w codziennej pracy, podczas gdy człowiek pozostaje wciąż za sterami. Do tradycyjnych ról, takich jak dyrektor kreatywny czy planner mediów, dołączają teraz eksperci ds. danych i stratedzy AI.</p>



<p>Dla zespołów – zarówno inhouse, jak i wspólnych zespołów klientów i ich agencji – niezbędne jest, aby zasady i warunki korzystania z AI były transparentne dla wszystkich. Równie ważna jest wspólna interpretacja wyników, umożliwiająca ciągłą optymalizację. Prawdziwi eksperci w dziedzinie AI są obecnie towarem deficytowym, dlatego dużą część uwagi należy poświęcić na stałe podnoszenie kwalifikacji swoich pracowników. W końcu sama technologia ewoluuje w tempie wykładniczym.</p>



<p>Będąc częścią największej w Europie globalnej sieci niezależnych agencji, na potrzeby planowania i wdrażania mediów i innych działań marketingowych, działamy na dwóch kluczowych rozwiązaniach wspierających dyrektorów marketingu i marki:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Globalnej Platformie Danych (AI-powered Global Data Platform)</strong><br>Platforma ta, wspomagana przez AI, przechowuje dane z badań rynku, dane o grupach docelowych, dane CRM, analizy konkurencji oraz dane dotyczące wykorzystania mediów i kampanii. Dzięki rozwiązaniu typu „data mesh” możliwe jest bezpośrednie podłączenie dodatkowych danych z różnych rynków i od różnych reklamodawców.</li>



<li><strong>System Planowania Wzrostu (Growth Planning System)</strong><br>Globalna Platforma Danych służy jako fundament zaawansowanego systemu, który wykorzystuje dane do obliczania najbardziej efektywnych miksów mediowych i marketingowych dla poszczególnych klientów i kampanii.</li>
</ul>



<p>Co więcej. Są to jedynie dwie składowe osadzone w zintegrowanym ekosystemie „House of AI” grupy Serviceplan. Systemu, który budujemy nie tylko centralnie, ale także współtworzymy lokalnie i dostosowujemy do potrzeb naszych klientów. Wspólnym mianownikiem jest próba odejścia od tradycyjnego planowania mediów na rzecz podejścia opartego na danych i przewidywaniu efektów biznesowych.</p>



<p>Stare równanie „więcej pracy równa się większemu wynikowi” zostało unieważnione przez AI. Zamiast tego, z pomocą AI, w mniejszych krokach buduje się proces, strukturę lub platformę, co następnie umożliwia wzrost wykładniczy. Przyszły dyrektor marketingu jest wspierany przez AI. AI nie jest końcem kreatywności, jak niektórzy przewidywali. AI jest jej multiplikatorem.</p>



<p><span style="font-size: small">*7. edycji badania CMO Barometer, opartego na opiniach 805 marketerów z 15 rynków informuje m.in., że zmieniają się&nbsp; oczekiwania wobec agencji – po raz pierwszy aż 33% badanych oczekuje od nich partnerskiego wsparcia w zarządzaniu wewnętrzną transformacją, a 68% respondentów wskazało, że sztuczna inteligencja dominuje w planach na 2026 rok.</span></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dlaczego marketing stał się najdroższą funkcją bez jasnego ROI?</title>
		<link>https://aboutmarketing.pl/dlaczego-marketing-stal-sie-najdrozsza-funkcja-bez-jasnego-roi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dominika Gryglewicz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2026 12:01:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Digital marketing]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://aboutmarketing.pl/?p=36704</guid>

					<description><![CDATA[W rozmowach z zarządami coraz częściej pojawia się pewien powtarzalny rodzaj napięcia, który trudno nazwać wprost, ale który wybrzmiewa między wierszami. Z jednej strony organizacje czują, że inwestują w marketing więcej niż kiedykolwiek wcześniej – w technologie, w dane, w zespoły, w kampanie. Z drugiej jednak coraz trudniej jest im wskazać jednoznaczny związek między tymi inwestycjami a wzrostem biznesu. To nie jest już pytanie o efektywność pojedynczej kampanii czy kanału, ale o coś znacznie bardziej fundamentalnego: dlaczego system, który miał [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W rozmowach z zarządami coraz częściej pojawia się pewien powtarzalny rodzaj napięcia, który trudno nazwać wprost, ale który wybrzmiewa między wierszami. Z jednej strony organizacje czują, że inwestują w marketing więcej niż kiedykolwiek wcześniej – w technologie, w dane, w zespoły, w kampanie. Z drugiej jednak coraz trudniej jest im wskazać jednoznaczny związek między tymi inwestycjami a wzrostem biznesu.</strong></p>



<p>To nie jest już pytanie o efektywność pojedynczej kampanii czy kanału, ale o coś znacznie bardziej fundamentalnego: dlaczego system, który miał generować wzrost, produkuje przede wszystkim koszty i niepewność, i dlaczego organizacje nie mają dziś mechanizmu, który pozwala przełożyć działania marketingu na decyzje i wynik.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Inflacja narzędzi i rozpad spójności</strong></h2>



<p>Intuicyjną odpowiedzią bywa zazwyczaj wskazanie na nadmiar narzędzi albo rosnącą złożoność ekosystemu marketingowego. I rzeczywiście, jeśli spojrzymy na <a href="https://aboutmarketing.pl/martech-stack-w-epoce-ai-od-chaosu-narzedzi-do-inteligentnego-ekosystemu-ai/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">rozwój rynku MarTech</a> w ostatnich kilkunastu latach, zobaczymy niemal wykładniczy wzrost liczby dostępnych rozwiązań, z których każde obiecuje lepszą personalizację, dokładniejszą analitykę albo większą automatyzację — co dobrze pokazują coroczne raporty Chiefmartec autorstwa Scotta Brinkera.</p>



<p>Problem polega jednak na tym, że ta<strong> inflacja narzędzi nie przełożyła się na analogiczny wzrost zdolności organizacji do podejmowania lepszych decyzji.</strong> Wręcz przeciwnie, w wielu przypadkach doprowadziła do sytuacji, w której <strong>marketing produkuje ogromną liczbę działań, wskaźników i raportów, ale coraz trudniej jest z nich złożyć spójną historię o tym, co realnie wpływa na marżę.</strong></p>



<p>Naturalną konsekwencją tej inflacji narzędzi jest również eksplozja danych, które te systemy generują, i z którą organizacje nie potrafią sobie poradzić.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Widoczność bez zrozumienia: problem dark data</strong></h2>



<p>W tym sensie marketing stał się ofiarą własnego sukcesu technologicznego.<strong> Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak dużej widoczności tego, co dzieje się w lejku, a jednocześnie rzadko kiedy mieliśmy tak ograniczone poczucie kontroli nad całością procesu. </strong>Dane, które miały być fundamentem racjonalnych decyzji, często funkcjonują dziś w rozproszeniu pomiędzy systemami, zespołami i funkcjami, przez co zamiast porządkować rzeczywistość, dodatkowo ją komplikują.</p>



<p>Organizacje widzą bardzo dużo, ale rozumieją relatywnie niewiele, ponieważ brakuje im mechanizmu, który łączyłby te obserwacje w jeden, spójny proces decyzyjny. Co więcej, jak pokazuje Rethink Data przygotowany przez Seagate we współpracy z IDC –<strong> nawet 68% danych w organizacjach pozostaje niewykorzystanych decyzyjnie.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Wyzwanie nie tylko w ilości danych, ale też w ich użyteczności</strong></h2>



<p>Jednak problem nie polega wyłącznie na ilości danych, ale na tym, czy dane te realnie wspierają podejmowanie decyzji biznesowych. <strong>Przez długi czas firmy koncentrowały się przede wszystkim na danych ilościowych, które można łatwo zmierzyć, zestawić i porównać. </strong>Sprzedaż, konwersje, koszty pozyskania, wskaźniki efektywności kampanii – wszystko to trafiało do systemów i było systematycznie raportowane.</p>



<p>Znacznie mniej uwagi poświęcano natomiast temu, co trudniejsze do uchwycenia: <strong>kontekstowi decyzji klientów, wiedzy operacyjnej zespołów czy insightom wynikającym z bezpośrednich interakcji.</strong> Te elementy pozostawały rozproszone, często nieudokumentowane, traktowane jako „miękka” wiedza, która nie ma bezpośredniego przełożenia na liczby.</p>



<p>Dopiero dziś, w momencie, gdy organizacje próbują budować bardziej zaawansowane modele decyzyjne, często z wykorzystaniem AI, okazuje się, jak duży jest to brak. Dane ilościowe bardzo dobrze opisują, co się wydarzyło i w jakiej skali, ale są zaskakująco słabe w odpowiadaniu na pytania o przyczynę i możliwe scenariusze działania. <strong>Bez danych jakościowych, bez zrozumienia kontekstu i motywacji, nawet najbardziej zaawansowana analityka zaczyna działać jak system, który optymalizuje to, co widzi na powierzchni, nie dotykając sedna problemu.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego raporty trendów nie przekładają się na decyzje</strong></h2>



<p>W obliczu tej rosnącej złożoności organizacje naturalnie sięgają po zewnętrzne ramy interpretacyjne, czyli raporty trendów, które mają uporządkować obraz rynku. Opracowania przygotowywane przez największe firmy doradcze bardzo trafnie diagnozują kierunek zmian: rosnącą presję na efektywność czy <a href="https://aboutmarketing.pl/jak-ai-rewolucjonizuje-badania-marketingowe-i-generowanie-obserwacji/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">znaczenie AI</a>, co widać choćby w raportach Deloitte i analizach McKinsey.</p>



<p>Problem polega na tym, że <strong>pozostają one na poziomie opisu zjawisk, rzadko dotykając tego, co w organizacjach faktycznie musi się zmienić, a więc sposobu podejmowania decyzji. </strong>Z perspektywy CEO lub właściciela firmy kluczowe pytanie brzmi jednak inaczej: co dokładnie musi się zmienić w sposobie funkcjonowania organizacji, aby te trendy miały jakikolwiek sens operacyjny? I tutaj pojawia się luka, której nie da się wypełnić kolejną rekomendacją typu „wdrożyć AI” czy „zwiększyć rolę marketingu w organizacji”.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>CFO jako moment prawdy</strong></h2>



<p>Brak takiego systemu przestaje być tylko problemem teoretycznym w momencie, gdy marketing zaczyna być rozliczany w logice finansowej, a nie komunikacyjnej. Rosnąca rola CFO w ocenie działań marketingowych nie wynika z niezrozumienia specyfiki tej funkcji, ale z bardzo prostego faktu: <strong>każda istotna inwestycja w organizacji musi być powiązana z wynikiem</strong>, co potwierdzają również kierunki wskazywane w badaniach Gartnera.</p>



<p>W praktyce nie jest to więc kwestionowanie marketingu jako funkcji, ale raczej <strong>brak zrozumiałej logiki, która łączy jego działania z wynikiem.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Gdzie naprawdę ucieka wartość</strong></h2>



<p>Dopiero wtedy widać, gdzie system faktycznie traci wartość. W praktyce oznacza to, że problem nie leży ani w kanałach, ani w narzędziach, ani nawet w samych danych. Leży w tym, że <strong>większość organizacji nie posiada spójnego systemu, który łączyłby te elementy w jeden proces decyzyjny.</strong></p>



<p>Marketing, sprzedaż i finanse funkcjonują obok siebie, często na różnych definicjach wartości, różnych horyzontach czasowych i różnych zestawach danych. W takich warunkach nawet bardzo dobre działania w obrębie jednego obszaru nie przekładają się na wynik całościowy, ponieważ wartość „ucieka” na styku funkcji.</p>



<p><strong>To właśnie w tych miejscach, pomiędzy zespołami, systemami i decyzjami, powstają największe straty, które trudno uchwycić w klasycznych raportach. </strong>Marketing może generować wysokiej jakości leady, które nie są domykane przez sprzedaż. Dane mogą być zbierane i analizowane, ale nie prowadzą do żadnej konkretnej decyzji. Organizacja może działać w dobrze zaplanowanych cyklach kampanii, które nie mają nic wspólnego z dynamiką rynku.</p>



<p>Każdy z tych elementów z osobna może wyglądać poprawnie, ale jako całość tworzą system, który nie jest w stanie efektywnie zamieniać aktywności w wynik.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Od raportowania do zarządzania wzrostem</strong></h2>



<p>Dlatego kluczowa zmiana, przed którą stoją dziś firmy, nie dotyczy zwiększenia liczby narzędzi ani poprawy jakości raportowania, ale przejścia od modelu, w którym marketing opisuje rzeczywistość, do modelu, w którym współtworzy decyzje wpływające na wzrost. To wymaga czegoś więcej niż dashboardów i zestawów KPI. Wymaga świadomie zaprojektowanej architektury decyzyjnej, czyli sposobu, w jaki organizacja łączy dane, wiedzę i odpowiedzialność w procesie podejmowania decyzji.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Architektura zamiast narzędzi</strong></h2>



<p>Dopiero w takim ujęciu technologia zaczyna mieć realny sens. AI nie jest wtedy kolejną warstwą kosztów, ale narzędziem, które wzmacnia istniejący system, zamiast próbować go zastąpić. Podobnie dane, zarówno ilościowe, jak i jakościowe, przestają być zbiorem informacji, a zaczynają pełnić funkcję paliwa dla decyzji, które są osadzone w kontekście całej organizacji.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Marketing nie jest problemem. Problemem jest system</strong></h2>



<p>Jeżeli marketing jest dziś postrzegany jako jedna z najdroższych funkcji bez jasnego ROI, to nie dlatego, że nie generuje wartości. Problem polega na tym, że działa w systemie, który tej wartości nie potrafi uchwycić, zrozumieć i przełożyć na decyzje biznesowe.</p>



<p><strong>Dopóki ten system nie zostanie przebudowany, każda kolejna inwestycja – niezależnie od tego, czy będzie dotyczyć narzędzi, kampanii czy AI – będzie zwiększać złożoność szybciej niż organizacje są w stanie ją wykorzystać.</strong></p>



<p>Być może to jest dziś najważniejsze pytanie, jakie powinni sobie zadać zarządzający: nie jak poprawić marketing, ale <strong>czy organizacja w ogóle rozumie, w jaki sposób powstają decyzje prowadzące do wzrostu.</strong></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czyny mówią więcej niż słowa. O tym, czym naprawdę jest corporate purpose – na przykładzie 150 lat Henkla</title>
		<link>https://aboutmarketing.pl/czyny-mowia-wiecej-niz-slowa-o-tym-czym-naprawde-jest-corporate-purpose-na-przykladzie-150-lat-henkla/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Daria Kuźnik]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Mar 2026 12:47:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[ESG]]></category>
		<category><![CDATA[Strategia]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://aboutmarketing.pl/?p=35886</guid>

					<description><![CDATA[W tym roku Henkel świętuje 150 lat istnienia. To nie tylko okazja do wspomnień – to dobry pretekst, żeby zapytać, co tak naprawdę napędza firmę przez tyle pokoleń. Odpowiedź nie leży w bilansie zysków i strat, lecz w czymś, o czym biznes przez długi czas mówił niechętnie: w celu istnienia, czyli corporate purpose. Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku sprawa była prosta – firma miała rozwijać działalność, budować przewagę technologiczną i generować zysk. Dziś, w świecie permanentnych kryzysów, rewolucji AI, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>W tym roku Henkel świętuje 150 lat istnienia. To nie tylko okazja do wspomnień – to dobry pretekst, żeby zapytać, co tak naprawdę napędza firmę przez tyle pokoleń. Odpowiedź nie leży w bilansie zysków i strat, lecz w czymś, o czym biznes przez długi czas mówił niechętnie: w celu istnienia, czyli <em>corporate purpose</em>.</strong></p>



<p>Jeszcze na przełomie XIX i XX wieku sprawa była prosta – firma miała rozwijać działalność, budować przewagę technologiczną i generować zysk. Dziś, w świecie permanentnych kryzysów, rewolucji AI, napięć geopolitycznych i rosnącej nieufności społecznej,&nbsp;<em>purpose</em>&nbsp;stał się czymś znacznie poważniejszym. Wykracza poza wynik finansowy i obejmuje odpowiedzialność wobec wszystkich interesariuszy: konsumentów, pracowników, partnerów i inwestorów. To swoisty kompas – szczególnie przydatny właśnie wtedy, gdy pogoda jest burzliwa.</p>



<p>Ale uwaga: sama deklaracja celu to za mało.&nbsp;<em>Corporate purpose</em>&nbsp;działa jak publiczna obietnica – raz wypowiedziana, żyje własnym życiem i jest natychmiast weryfikowana. Prawdziwym testem nie są prezentacje strategiczne ani pięknie zapisane manifesty, lecz codzienne decyzje biznesowe: jak projektujemy produkty, jak wygląda łańcuch dostaw, jaką kulturę budujemy wewnątrz organizacji. Warto podkreślić wprost, że działania wizerunkowe bez pokrycia w rzeczywistości to „korporacyjny teatr&#8221;. Z zewnątrz wszystko wygląda imponująco, ale za kulisami niewiele się dzieje. A dziś każdy ma dostęp za kulisy. Jeden post pracownika, raport NGO, jedna decyzja sprzeczna z deklarowanymi wartościami – i misternie zbudowana narracja traci wiarygodność. To właśnie zjawisko&nbsp;<em>purpose washing</em>: misja jako dekoracja, a nie filtr decyzyjny.</p>



<p>W Henklu wiemy, że 150-letnia historia jest naszym największym atutem, ale też największą odpowiedzialnością. Nie chodzi o nostalgię – chodzi o to, że nasza misja „Pioneers at heart for the good of generations&#8221; nie powstała w agencji brandingowej. Wyrosła z DNA firmy, która od początku łączyła innowacyjność z troską o ludzi i otoczenie. Tak szerokie portfolio – od produktów konsumenckich po zaawansowane technologie klejowe, obecność w ponad 75 krajach – sprawia, że sama oferta produktowa nie może być jedynym spoiwem tożsamości organizacji. Już na początku XX wieku, długo zanim pojęcie CSR stało się popularne, firma była pionierem w obszarze odpowiedzialności społecznej pracodawcy. Przykładem jest uruchomienie w 1907 roku jednego z pierwszych w firmach ośrodków opieki nad dziećmi pracowników. To pokazuje, że troska o ludzi i otoczenie była częścią filozofii Henkla na długo przed tym, zanim stało się to modne.</p>



<p>Potrzebny jest więc wspólny mianownik. I to właśnie&nbsp;<em>purpose</em>&nbsp;– właściwie wdrożony – takim mianownikiem się staje.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co to oznacza w praktyce?</strong></h2>



<p><strong>Po pierwsze: <em>purpose</em> musi być zakorzeniony w historii firmy.</strong> Wiarygodne cele organizacyjne wynikają z autentycznego DNA przedsiębiorstwa – nie z chwilowej mody. <a href="https://aboutmarketing.pl/rok-2025-okiem-marki-henkel/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">Henkel </a>odwołuje się do 150-letniej tradycji innowacji, dzięki czemu żadna zmiana w narracji nie jest postrzegana jako sztuczna operacja PR-owa, lecz jako naturalna ewolucja marki.</p>



<p><strong>Po drugie: cel powinien integrować organizację.</strong> W dużych, zdywersyfikowanych strukturach łatwo o chaos wielu submarek i odrębnych tożsamości. Henkel poszedł w odwrotnym kierunku – postawił na wzmocnienie jednej, silnej marki korporacyjnej i wspólny punkt odniesienia dla wszystkich jednostek biznesowych. Nie wszystkim przychodzi to łatwo, ale stanowi jedyną drogę do spójności.</p>



<p><strong>Po trzecie, i to jest serce sprawy: komunikacja celu musi mieć pokrycie w konkretnych działaniach.</strong> Wprowadzenie w 2024 roku 8-tygodniowego, neutralnego płciowo urlopu rodzicielskiego dla rodziców społecznych to wyraźny sygnał, że firma nie tylko mówi o równości, ale na nią stawia. Z kolei butelki Persil Gel produkowane z 50% plastiku z recyklingu czy lżejsze puszki aerozolowe Fa to namacalne dowody zaangażowania w „regenerację planety&#8221;. To nie marketing – to decyzje, które kosztują i które można sprawdzić.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Równie ważna jest kultura wewnątrz organizacji</strong></h2>



<p>Wielu z nas potrzebuje poczucia, że pracuje w miejscu, które daje możliwość realnego działania. Dlatego od niemal 30 lat funkcjonuje w firmie globalny program wolontariatu pracowniczego MIT – Make an Impact on Tomorrow, który pozwala pracownikom – obecnym i emerytowanym – realizować własne projekty społeczne ze wsparciem firmy, korzystając nawet z płatnego czasu pracy. W Polsce tylko w 2025 roku przeznaczono na MIT ponad 527 tys. zł, a w latach 2019–2025 zrealizowano 1583 inicjatywy o łącznej wartości ponad 21 mln zł. Za tymi liczbami stoją konkretne społeczności, którym realnie pomagamy.</p>



<p>Warto też wspomnieć o programie „Szanuję. Reaguję&#8221; – cyklu warsztatów, który buduje w firmie kulturę otwartej komunikacji i psychologicznego bezpieczeństwa. Albo o AHEAD – nowym globalnym podejściu do zarządzania talentami, które odchodzi od sztywnych, rocznych ocen na rzecz elastycznego, ciągłego dialogu. To nie są ozdobniki do raportu ESG. To fundament, na którym buduje się zaangażowanie.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Kiedy marka staje się częścią realnej zmiany, efekty widać szybko</strong></h2>



<p>Jednym z przykładów marki zaangażowanej społecznie jest Gliss, która od lat komunikuje siłę kobiet i ich pewność siebie. Ale zadaliśmy sobie pytanie: co jest fundamentem tej siły? Odpowiedź była prosta – zdrowie. Dlatego powstał program „Różowy Patrol powered by Gliss&#8221; i we współpracy z Fundacją OnkoCafe – Razem Lepiej tworzymy lokalną sieć ambasadorek profilaktyki raka piersi. Nie jest to jednorazowa kampania w październiku, ale całoroczny program edukacyjny działający w małych miejscowościach. Tylko w 2025 roku przeszkoliliśmy 150 ambasadorek i powstało ponad 50 nowych klubów. Tylko autentyczne działania, spójne z DNA marki, przynoszą taki efekt.</p>



<p>Podobnie z edukacją najmłodszych. Od 10 lat w Polsce realizujemy <a href="https://aboutmarketing.pl/dorota-strosznajder-henkel-polska-program-swiat-mlodych-badaczy-pozwala-dzieciom-odkrywac-fascynujacy-swiat-nauk-scislych-w-angazujacy-sposob/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">„Świat Młodych Badaczy&#8221;</a> – program, w którym udział wzięło już 12 tysięcy dzieci. Nie uczymy ich wzorów, ale poprzez proste eksperymenty rozbudzamy ciekawość i pokazujemy, że nauka to przygoda. Dbamy też o ekologię i środowisko, a przykładem takiego działania jest „Lekcja Nieśmiecenia&#8221; – prowadzimy ją z Fundacją Nasza Ziemia i uczymy segregacji odpadów, bo odpowiedzialność za środowisko zaczyna się od małych nawyków.</p>



<p>Mam ulubione powiedzenie: reputację buduje się latami, ale stracić można ją w kilka sekund. Potwierdzają to dane. Według Edelman Trust Barometer 2025 aż 61% respondentów uważa, że firmy powinny aktywnie przyczyniać się do rozwiązywania problemów społecznych, a ponad 70% oczekuje, że liderzy biznesu będą zabierać głos w ważnych kwestiach. Zaufanie to waluta przyszłości. I nie da się jej kupić za dobrą kampanię reklamową – powstaje wyłącznie dzięki konsekwencji między tym, co firma mówi, a tym, co faktycznie robi.</p>



<p>W świecie rosnącej zmienności – od pandemii po napięcia geopolityczne – silna marka korporacyjna może działać jak „kotwica” dla organizacji. Daje pracownikom poczucie sensu pracy, a partnerom biznesowym – przewidywalność i wiarygodność.I właśnie w tym miejscu <em>corporate purpose</em> przestaje być elementem komunikacji marketingowej, a staje się fundamentem strategii. Bo ostatecznie sens istnienia firmy nie sprowadza się do generowania zysków. Coraz częściej mierzy się go tym, jaką wartość przedsiębiorstwo tworzy dla ludzi – dziś i w kolejnych pokoleniach.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Świąteczne prezenty dla pracowników. Na co stawiają marki w 2025 roku [opinie ekspertów]</title>
		<link>https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[aboutMarketing]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2025 09:00:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://aboutmarketing.pl/?p=29654</guid>

					<description><![CDATA[Świąteczne prezenty dla pracowników już dawno przestały być formalnością i coraz częściej stają się elementem strategii budowania relacji oraz kultury organizacyjnej. Marki wybierają dziś personalizację, doświadczenia i rozwiązania ekologiczne zamiast masowych gadżetów. Sprawdziliśmy, na co stawiają firmy w 2025 roku i czego naprawdę oczekują pracownicy. Wiele organizacji podchodzi do świątecznych upominków znacznie uważniej, traktując je jako element doświadczenia pracowniczego, a nie jednorazowy gest. Zmienia się zarówno forma prezentów, jak i ich rola w kulturze organizacyjnej: odchodzi się od gadżetów, a [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Świąteczne prezenty dla pracowników już dawno przestały być formalnością i coraz częściej stają się elementem strategii budowania relacji oraz kultury organizacyjnej. Marki wybierają dziś personalizację, doświadczenia i rozwiązania ekologiczne zamiast masowych gadżetów. Sprawdziliśmy, na co stawiają firmy w 2025 roku i czego naprawdę oczekują pracownicy.</strong></p>



<p>Wiele organizacji podchodzi do świątecznych upominków znacznie uważniej, traktując je jako element doświadczenia pracowniczego, a nie jednorazowy gest. Zmienia się zarówno forma prezentów, jak i ich rola w kulturze organizacyjnej: odchodzi się od gadżetów, a rośnie znaczenie jakości i intencji. Coraz częściej to sposób, w jaki firma myśli o swoim zespole, a nie sam przedmiot znajdujący się w paczce.</p>



<p>Eksperci zwracają uwagę, że na decyzje firm coraz mocniej wpływają trendy takie jak personalizacja, ekologia oraz odejście od „masowych” rozwiązań. Marki zaczynają wybierać prezenty, które mają realną wartość użytkową lub emocjonalną, a nie są jedynie symbolem sezonu. Rośnie też znaczenie działań, które wspierają wspólnotę i budują doświadczenie pracowników, zarówno w święta, jak i poza nimi.</p>



<p>Swoimi opiniami na temat prezentów świątecznych podzielili się: <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#creative">Monika Buchwald</a> z Creative Brand Strories, <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#warsaw">Krystyna Bajor-Ledwoń</a> z Warsaw/Creatives, <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#groupone">Emilia Klepacka</a> z Group One, <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#generali">Magdalena Kurpiewska</a> z Generali Polska, <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#rossmann">Agata Nowakowska</a> z Rossmann, <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#lidl">Aleksandra Robaszkiewicz</a> z Lidl Polska, <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#pru">Małgorzata Podrażka</a> z Prudential Polska (Pru), <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#inea">Marta Stasiak</a> z INEA, <a href="https://aboutmarketing.pl/swiateczne-prezenty-dla-pracownikow-na-co-stawiaja-marki-w-2025-roku-opinie-ekspertow#xkom">Iga Wiewióra</a> z x-kom.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak widzą to agencje: od strategii i emocji po ekologiczną rewolucję w prezentach</strong></h2>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full" id="creative"><img decoding="async" width="200" height="190" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Monika-Buchwald.jpg" alt="" class="wp-image-29657"/></figure>
</div>


<p><strong>Monika Buchwald</strong><strong><br></strong><strong>CEO i head of creative &amp; strategy, Creative Brand Strories</strong></p>



<p><strong>Jak firmy planują świąteczne prezenty dla pracowników</strong></p>



<p>Widać dwa podejścia: marki, które myślą strategicznie oraz te, które „gaszą pożar” w grudniu. Te pierwsze planują upominki z takim samym zaangażowaniem, z jakim projektują kampanie, bo wiedzą, że świąteczny box to nie tylko prezent, ale gest komunikujący wartości marki. Mówimy, że dobrze zaprojektowany box to storytelling w formie fizycznej, to zaproszenie do emocji odbiorcy.</p>



<p>A ci, którzy działają spontanicznie? Też ich rozumiemy, ale wtedy znacznie trudniej o sens, a łatwiej o chaos.</p>



<p><strong>Rola świątecznych benefitów w employer brandingu i relacjach z zespołem</strong></p>



<p>Świąteczne prezenty potrafią powiedzieć więcej o kulturze organizacyjnej niż niejedna prezentacja z działu HR. Nie chodzi o budżet, lecz o intencję. Dobrze dobrany upominek jest jak zdanie „wiemy, kim jesteś, dziękujemy, że jesteś z nami”.</p>



<p>Z naszych doświadczeń wynika, że marki, które podchodzą do tego świadomie, budują coś znacznie trwalszego niż chwilowy efekt „wow”, bo budują emocjonalne przywiązanie. A to dziś w employer brandingu jest walutą o największej wartości.</p>



<p><strong>Co dziś naprawdę działa, a co jest już przestarzałe</strong></p>



<p>Liczy się autentyczność i emocje. Ludzie chcą dostać coś, co ma znaczenie, nie kolejny gadżet, ale opowieść, w której mogą się odnaleźć.</p>



<p>Dlatego tworzymy boxy, które nie są zbiorem przypadkowych rzeczy, ale sensorycznym doświadczeniem: zapach, faktura, drobiazg od lokalnego artysty, hasło, które zostaje w głowie.</p>



<p>Przestarzałe? Wszystko, co pachnie „obowiązkiem”, czyli kubek z logo, bombka z grawerem. Dzisiejsze marki chcą zostawić emocję, nie tylko ślad po logotypie.</p>



<p><strong>Ekologia, CSR i personalizacja w świątecznych prezentach</strong></p>



<p>Aspekty ekologiczne, CSR-owe i personalizacja w wyborze upominków mają dziś ogromne znaczenie. Świadomy prezent to dziś statement marki, która mówi: „zależy nam”.</p>



<p>Coraz częściej firmy wybierają mniej, ale lepiej: naturalne materiały, krótkie łańcuchy dostaw, lokalnych twórców. To wszystko jest częścią większej narracji o odpowiedzialności i uważności.</p>



<p>Zawsze pytamy: „co chcecie, żeby ten box o Was opowiedział?”, bo każdy detal, od papieru po zapach, niesie komunikat o wartościach. To nowy luksus: sensowność.</p>



<p><strong>Najczęstsze błędy firm w planowaniu świątecznych upominków</strong></p>



<p>Najczęstszy błąd? Brak intencji. Wiele firm kupuje prezenty „bo tak się robi”, zamiast zastanowić się, po co i co ten gest ma powiedzieć o marce. W efekcie z pozoru sympatyczny upominek staje się przypadkowym gadżetem bez znaczenia.</p>



<p>Drugim problemem jest rozjazd z tonem marki, bo nowoczesne, progresywne firmy, które wysyłają boxy niespójne ze swoją filozofią, tracą wiarygodność.</p>



<p>Dochodzi też brak personalizacji, „one-size-fits-all” w świecie, w którym pracownicy oczekują uważności i różnorodności, zwyczajnie już nie działa.</p>



<p>Często obserwujemy też logocentryzm zamiast sensu, czyli wielkie logo zamiast emocji i wdzięczności. Gadżet z nadrukiem to nie komunikat, to autopromocja.</p>



<p>Zdarza się również, że marki mówią o ekologii, a w środku pudełka króluje plastik. To detal, który podważa cały przekaz.</p>



<p>I wreszcie: brak narracji. Box bez słowa od lidera, bez kontekstu, bez momentu wspólnego „unboxingu” nie zbuduje relacji, nawet jeśli sam w sobie jest piękny.</p>



<p>W Box of Stories zawsze zaczynamy od strategii: co ten box ma o Was powiedzieć? Dopiero potem wybieramy formę, materiały i detale. Bo jeśli prezent nie mówi językiem marki i nie niesie sensu, to jest tylko pudełkiem.</p>



<p><strong>Autentyczna komunikacja świątecznych prezentów</strong></p>



<p>Zamiast komunikować, co wysłaliście, pokażcie, dlaczego to zrobiliście. Autentyczność rodzi się z emocji i z momentu, kiedy ktoś otwiera pudełko i naprawdę czuje się częścią historii marki.</p>



<p>Warto pokazać kulisy, ludzi, którzy te boxy tworzyli, detale, które niosą emocje. Bo każda paczka może być czymś więcej niż świątecznym upominkiem. Może być małą opowieścią o wdzięczności, relacjach i wspólnym sensie.</p>



<p>W końcu to nie jest „tylko box”, ale opowieść o marce zamknięta w pudełku.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full" id="warsaw"><img decoding="async" width="200" height="195" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Krystyna-Bajor-Ledwon_Warsaw-Creatives.jpg" alt="" class="wp-image-29658"/></figure>
</div>


<p><strong>Krystyna Bajor-Ledwoń</strong><br><strong>managing director, Warsaw/Creatives</strong></p>



<p>Z perspektywy Warsaw Creatives widzimy, że świąteczne prezenty dla pracowników przestały być gestem „na koniec roku”, a stały się częścią strategii employer brandingowej, dlatego pierwsza rada, jaką dajemy markom, to: zacznijcie planować z wyprzedzeniem i potraktujcie ten moment jak komunikację wartości, a nie zakup gadżetów.</p>



<p>Dobrze zaplanowany prezent nie jest tylko rzeczą – jest komunikatem. Powinien mówić: „doceniamy Cię, wiemy, co dla Ciebie ważne, jesteś częścią tej historii”, ale żeby ten komunikat był wiarygodny, musi mieć fundament w codzienności. Prezent świąteczny jest jedynie zwieńczeniem całorocznego dialogu z pracownikami – jeśli w ciągu roku nie ma przestrzeni na docenianie, słuchanie i dawanie realnego feedbacku, nawet najpiękniejszy upominek nie przykryje braku relacji. Regularne, autentyczne uznanie to dziś jeden z kluczowych czynników zatrzymania talentów.</p>



<p>W praktyce skuteczne marki stawiają na jakość i personalizację. Upominek, który pasuje do stylu życia czy wartości pracownika, ma znacznie większą siłę niż uniwersalny zestaw z logo firmy. Coraz większe znaczenie mają też aspekty ekologiczne i społeczne: współpraca z lokalnymi manufakturami, ograniczenie odpadów, logistyki związanej z zakupem prezentów, czy przeznaczenie części budżetu na inicjatywy wskazane przez pracowników. Rynek idzie w kierunku „mniej, ale lepiej”, czyli prezentów, które mają znaczenie.</p>



<p>To, co się nie sprawdza, to działania na ostatnią chwilę i przypadkowe gadżety. W 2025 roku takie gesty nie budują wizerunku – raczej go osłabiają. Równie niebezpieczna jest komunikacja pozbawiona emocjonalnego kontekstu: kiedy firma pokazuje hojność, ale nie mówi za co dziękuje, ani czemu akurat ten gest.</p>



<p>Dlatego naszym klientom zawsze rekomendujemy, by świąteczny prezent był częścią większej narracji o kulturze firmy – spójnej z tym, jak organizacja traktuje ludzi przez cały rok. Niech prezent stanie się symbolem tego, że marka potrafi słuchać, doceniać i odpowiadać na potrzeby swojego zespołu. Bo tylko wtedy gest ma prawdziwą wartość – i zostaje w pamięci znacznie dłużej niż samo opakowanie.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full" id="groupone"><img decoding="async" width="200" height="200" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/emilia_klepacka.jpg" alt="" class="wp-image-29659" srcset="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/emilia_klepacka.jpg 200w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/emilia_klepacka-150x150.jpg 150w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/emilia_klepacka-120x120.jpg 120w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/emilia_klepacka-125x125.jpg 125w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></figure>
</div>


<p><strong>Emilia Klepacka</strong><br><strong>brand reputation director, Group One</strong></p>



<p>Widać wyraźną zmianę rynkową: marki i firmy odchodzą od wyścigu na najbardziej widowiskowe i „kreatywne” gifty. Przez lata dominował branding na wszystkim, od pendrive’ów i kubków, po plastikowe gadżety, które często po świętach trafiały do szuflady lub kosza.</p>



<p>Dziś coraz częściej uznaje się to za brak refleksji, a nawet działanie niespójne z deklaracjami zrównoważonego rozwoju. Zamiast produkować kolejny przedmiot, który przetrwa kilka tygodni, firmy wybierają rozwiązania niematerialne jak np. doświadczenia i vouchery do restauracji, kin, teatrów, miejsc kultury albo vouchery na zakupy, po prostu.&nbsp;</p>



<p>Bony zakupowe to była kiedyś najpopularniejsza praktyka firm, która powraca. I deklaratywnie, tego chcą sami pracownicy, zwłaszcza z pokolenia Z, które ceni sobie możliwości wyboru i praktyczne rozwiązania. To też rozwiązanie w trendzie „all about me”, czyli odchodzenie od masowych prezentów na rzecz indywidualnych potrzeb. Ludzie przestają chcieć tego samego „dla wszystkich”. Wolą wybrać coś, co odpowiada ich stylowi życia: dla jednego będzie to kolacja z partnerem, dla innego kino z rodziną, a dla kolejnej osoby wsparcie fundacji lub lokalnej inicjatywy.</p>



<p>Ta personalizacja sprawia, że prezent nie jest „kolejnym upominkiem”, tylko realną wartością. To również ekologiczna zmiana. Minimalizuje się produkcję, pakowanie, wysyłkę i logistykę, czyli cały ślad węglowy związany ze „świąteczną machinerią” prezentową. Zamiast kurierów, paczek i folii – prosty, lekki i świadomy, digitalowo dostępny gest.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak robią to marki: praktyki, benefity i realne działania w firmach</strong></h2>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full" id="generali"><img decoding="async" width="200" height="186" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Magdalena-Kurpiewska.jpg" alt="" class="wp-image-29660"/></figure>
</div>


<p><strong>Magdalena Kurpiewska</strong><strong><br></strong><strong>członek zarządu w Generali Polska</strong></p>



<p><strong>Nasze podejście do świątecznych prezentów i działań dla zespołu</strong></p>



<p>W Generali o pracownikach myślimy nie tylko od święta, ale przez cały rok. Jedną z naszych kluczowych wartości jest WeLiveTheCommunity, co oznacza, że aktywnie budujemy i wzmacniamy naszą społeczność – nie tylko w grudniu, ale przez wszystkie miesiące roku.</p>



<p>Relacje są dla nas kluczowe, bo z badań wiemy, że to właśnie one są najsilniejszym predyktorem szczęścia. Dlatego nie ograniczamy się do jednorazowych gestów – choć oczywiście celebrujemy ważne momenty, jak okres świąteczny i dbamy o elementy takie jak bonus świąteczny, który jest dla pracowników bardzo ważny. Jednak fundamentem naszej kultury są działania podejmowane przez cały rok, które realnie wzmacniają więzi i poczucie wspólnoty.</p>



<p>Przykładem są spotkania z prezesem zarządu Rogerem Hodgkiss oraz członkami zarządu – „Lunch z Rogerem i przyjaciółmi” czy sesje pytań i odpowiedzi w ramach „Zapytaj Rogera”. Latem organizujemy „Ice Cream Fiesta”, a jesienią cykl „Śniadań z Generali” w naszych siedzibach. Dodatkowo działają u nas Kluby Generali, czyli społeczności wokół wspólnych pasji – biegania, boksu, jeździectwa czy szachów. Każdy pracownik może założyć taki klub, prowadzić go i otrzymać na to budżet. Wierzymy, że te mniejsze społeczności budują coś więcej niż dobrą atmosferę – tworzą relacje, które procentują w naszej codziennej pracy.</p>



<p>W okresie świątecznym również celebrujemy ten czas. Spotykamy się na firmowym wydarzeniu, podczas którego wspólnie rozmawiamy i spędzamy czas w przyjaznej atmosferze i przy pysznych daniach. Co roku przygotowujemy też warsztaty, dzięki którym można się zintegrować i wykazać kreatywnością, np. tworząc własne świece, czekolady czy ozdoby choinkowe. Zamiast tradycyjnych prezentów świątecznych angażujemy się również w akcje wolontariackie. Pracownicy mogą wtedy obdarować prezentami dzieci z domów dziecka i z domów samotnej matki, niosąc radość tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.</p>



<p>Podsumowując, w Generali wierzymy, że prawdziwa siła tkwi w społeczności. Świąteczne inicjatywy są ważne i piękne, ale to codzienne działania, które budują więzi i poczucie przynależności, stanowią fundament naszej kultury. Dzięki nim tworzymy środowisko, w którym ludzie czują się docenieni, wspierani i szczęśliwi – nie tylko od święta, ale każdego dnia.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full" id="rossmann"><img decoding="async" width="200" height="182" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Agata_Nowakowska.jpg" alt="" class="wp-image-29661"/></figure>
</div>


<p><strong>Agata Nowakowska</strong><strong><br></strong><strong>rzecznik prasowy, Rossmann</strong></p>



<p><strong>Nasze podejście do świątecznych prezentów i działań dla zespołu</strong></p>



<p>Wszystkie nasze działania skierowane do pracowników są efektem przemyślanej i zaplanowanej strategii. Stawiamy na stabilność, bezpieczeństwo i konkretne wsparcie – przede wszystkim w codziennym życiu pracowników. W okresie zimowym od wielu lat mogą oni liczyć na świąteczne wsparcie finansowe od firmy. Dla dzieci (do 15 r. ż.) pracowników przygotowane są elektroniczne vouchery do wykorzystania w popularnych sklepach.</p>



<p>Przy okazji Świąt Bożego Narodzenia pracownicy otrzymują od nas również paczki prezentowe. Zazwyczaj znajduje się w nich książka uznanego autora, często tuż po premierze (współpracujemy z największymi wydawnictwami w Polsce). Co istotne, pracownicy znajdują w paczkach różne tytuły, a więc po przeczytaniu mogą się nimi wymieniać. To dodatkowo pozytywnie wpływa na relacyjność w zespołach i zachęca do rozmów nt. poznanych książek. Do tego dołączamy słodycze, konfitury, kawę i herbatę. Paczki przed świętami trafiają do wszystkich pracowników drogerii, magazynów i centrali Rossmanna (pakujemy je wykorzystując ekologiczne komponenty).</p>



<p>To pracownicy – poprzez głosowanie w sondzie wskazali nam jaki rodzaj upominku chcieliby otrzymać. Tak było np. kilka miesięcy temu, gdy otrzymali od nas zestawy do domowego SPA (m.in. ze szlafrokami, tunikami, kosmetyczkami), które mogli wykorzystać podczas swoich łazienkowych rytuałów, wyjazdów z najbliższymi oraz chwili, które poświęcali tylko sobie.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full" id="lidl"><img decoding="async" width="200" height="200" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Aleksandra-Robaszkiewicz-1.jpg" alt="" class="wp-image-29674" srcset="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Aleksandra-Robaszkiewicz-1.jpg 200w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Aleksandra-Robaszkiewicz-1-150x150.jpg 150w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Aleksandra-Robaszkiewicz-1-120x120.jpg 120w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Aleksandra-Robaszkiewicz-1-125x125.jpg 125w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></figure>
</div>


<p><strong>Aleksandra Robaszkiewicz</strong><br><strong>dyrektorka ds. corporate affairs i CSR, Lidl Polska</strong></p>



<p><strong>Nasze podejście do świątecznych prezentów i działań dla zespołu</strong></p>



<p>Upominki oraz inicjatywy świąteczne stanowią ważny element budowania zaangażowania oraz wzmacniania relacji z zespołem. W związku z tym, planujemy je z dużym wyprzedzeniem i traktujemy jako integralną część naszej strategii employer brandingu. Świąteczne benefity mają znaczący wpływ na wizerunek marki pracodawcy – są namacalnym dowodem na to, że firma docenia trud i wkład pracowników, zwłaszcza w intensywnym okresie przedświątecznym, dlatego dbamy o to, by były praktyczne, wymierne i odpowiadały na realne potrzeby załogi oraz ich bliskich.</p>



<p>Kontynuując nasze działania w tym obszarze, w grudniu – który jest szczególnie pracowitym miesiącem dla branży handlowej – zaprosimy pracowników do udziału w kolejnej odsłonie wielkiej akcji promocyjnej aplikacji Lidl Plus. W jej ramach otrzymają kupony rabatowe o łącznej wartości 1200 zł na zakupy w sklepach Lidl Polska. Promocja ta jest skierowana do pracowników i współpracowników, a także osób zatrudnionych przez wybranych kontrahentów. Uczestnicy będą mogli zaprosić do akcji dowolnie wybrane osoby, w tym swoich bliskich i znajomych, co ma na celu dotarcie z aplikacją do jak najszerszego grona użytkowników.</p>



<p>Ponadto, dbamy o rodzinny wymiar świąt: w 2025 roku z okazji Świąt Bożego Narodzenia Lidl Polska przygotuje łącznie ponad 22 tysiące paczek dla najmłodszych – wszystkich dzieci pracowników do 13. roku życia. Pakiety będą zróżnicowane w zależności od wieku dzieci.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="alignleft size-full" id="pru"><img decoding="async" width="200" height="200" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Malgorzata-Podrazka.jpg" alt="" class="wp-image-29662" srcset="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Malgorzata-Podrazka.jpg 200w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Malgorzata-Podrazka-150x150.jpg 150w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Malgorzata-Podrazka-120x120.jpg 120w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/11/Malgorzata-Podrazka-125x125.jpg 125w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></figure>
</div>


<p><strong>Małgorzata Podrażka</strong><strong><br></strong><strong>dyrektor HR w Prudential Polska (Pru)</strong></p>



<p><strong>Nasze podejście do świątecznych prezentów i działań dla zespołu</strong></p>



<p>Świąteczne upominki planujemy z wyprzedzeniem jako całość naszej strategii w pracy z benefitami, to ważne by być spójnym przez cały rok.</p>



<p>Takie świąteczne benefity to ważny element budowania zaangażowania, ważne by nie ograniczały się jedynie do świątecznego prezentu. W naszej firmie świąteczna atmosfera udziela się nam już od pierwszych dni grudnia, gdy do biura przyjeżdża choinka i pojawiają się świąteczne dekoracje. Na stałe wpisała się już u nas tradycja przygotowywania stroików świątecznych oraz „Dzień Świątecznego Swetra”, w którym ubieramy się w świąteczne swetry (im bardziej kolorowe i wymyślne- tym lepiej i weselej). Co roku wiele radości sprawia nam pozowanie do wspólnego zdjęcia w tych właśnie świątecznych stylizacjach :-).</p>



<p>W okresie świątecznym przygotowujemy też prezenty dla potrzebujących dzieci. Tego typu inicjatywa również bardzo nas integruje – nie od dziś wiadomo, że pomaganie łączy. Całość dopełnia wspólna wigilia, która jest zwieńczeniem naszych świątecznych działań.</p>



<p><strong>Co działa, a co nie w świątecznych inicjatywach dla pracowników</strong></p>



<p>Każda firma ma inną specyfikę, to co działa w jednej – nie musi sprawdzać się w innej. Trzeba wziąć pod uwagę profil działalności organizacji i strukturę demograficzną pracowników i być elastycznym. Istotne jest, aby słuchać jakie są wewnętrzne potrzeby i elastycznie się do nich dopasowywać. My zdecydowaliśmy się na karty przedpłacone dla pracowników i ich dzieci, aby każdy mógł sobie wybrać prezent sam.</p>



<p><strong>Ekologia, personalizacja i odpowiedzialność w świątecznych wyborach</strong></p>



<p>Jest to kluczowe, aspekt społeczny, ekologiczny, spójność z wewnętrznymi wartościami jest głównym elementem nadającym kierunek. W dzisiejszych czasach nie da się już inaczej.</p>



<p><strong>Największe wyzwania i błędy w planowaniu świątecznych prezentów</strong></p>



<p>Nie chciałabym mówić o błędach innych – mogę sobie wyobrazić, że wyzwaniem może być dopasowanie się z prezentami/ benefitami do potrzeb poszczególnych grup pracowników. Dlatego my zdecydowaliśmy się na karty przedpłacone.</p>



<div style="height:15px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<p id="inea"><strong>Marta Stasiak</strong><strong><br></strong><strong>human capital manager, INEA</strong></p>



<p><strong>Nasze podejście do świątecznych prezentów i działań dla zespołu</strong></p>



<p>Upominki świąteczne planujemy z odpowiednim wyprzedzeniem, traktując je jako element przemyślanej strategii budowania doświadczeń pracowników. Dzięki temu możemy zadbać o wysoki poziom personalizacji, dopracować każdy szczegół i uniknąć wyborów „na ostatnią chwilę”.</p>



<p>Dobrze zaprojektowane prezenty świąteczne wzmacniają relacje i budują poczucie zaopiekowania i przynależności. Są jasnym sygnałem, że firma dba o ludzi – nie tylko operacyjnie, ale także emocjonalnie i kulturowo. To drobny, ale bardzo widoczny element marki pracodawcy, który podkreśla spójność między deklarowanymi wartościami a rzeczywistymi działaniami.</p>



<p><strong>Co działa, a co nie w świątecznych inicjatywach dla pracowników</strong></p>



<p>Najbardziej doceniane są prezenty przemyślane, jakościowe i personalizowane – takie, które odzwierciedlają styl marki i potrzeby zespołu. Dobrze sprawdzają się zestawy o wysokiej jakości, współtworzone z lokalnymi producentami, z limitowanymi elementami i dbałością o detal.</p>



<p>Przestają działać natomiast masowe paczki z przypadkowymi produktami, powtarzalne gadżety, nadmiar plastiku i „oczywiste” prezenty, które nie wnoszą żadnego elementu zaskoczenia.</p>



<p><strong>Ekologia, personalizacja i odpowiedzialność w świątecznych wyborach</strong></p>



<p>Dla INEA to kluczowe kryteria. Stawiamy na rozwiązania ekologiczne, produkty wysokiej jakości, trwałe, często pochodzące od polskich dostawców. Personalizacja – zarówno treści, jak i samego zestawu – jest dla nas tak równie ważna, ponieważ pozwala uniknąć poczucia masowości i buduje realne doświadczenie „to było przygotowane dla mnie”.</p>



<p><strong>Jak komunikujemy świąteczne działania wobec pracowników</strong></p>



<p>Komunikacja jest u nas przede wszystkim naturalna i autentyczna, odwołuje się do emocji. Pokazujemy, że paczki są przygotowane z myślą o naszych ludziach – o ich codzienności, potrzebach i małych przyjemnościach. Unikamy formalnego tonu i podkreślamy, że jest to gest wdzięczności za rok wspólnej pracy, a nie element „corporate checklist”.</p>



<p><strong>Największe wyzwania i błędy w planowaniu świątecznych prezentów</strong></p>



<p>Najczęstszym błędem są paczki uniwersalne i masowe: niskiej jakości, przepełnione plastikiem, składające się z produktów, które finalnie trafiają do szuflady albo do kosza. Drugim błędem jest brak elementu zaskoczenia – prezenty powtarzalne rok do roku przestają mieć jakąkolwiek wartość emocjonalną.</p>



<p>Trzecim – wybór dostawców wyłącznie pod kątem ceny, co odbija się na jakości i odbiorze całości.</p>



<div style="height:15px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<p id="xkom"><strong>Iga Wiewióra</strong><br><strong>EB &amp; communication lead, human resources section, x-kom</strong></p>



<p><strong>Nasze podejście do świątecznych prezentów i działań dla zespołu</strong></p>



<p>W naszej firmie już od kilku lat działamy w podobny sposób – co roku w grudniu przed świętami Bożego Narodzenia, nasz prezes w artykule skierowanym do wszystkich pracowników wysyła świąteczne życzenia. Wtedy też zapowiada wysyłkę bonów świątecznych. W ramach bonu każdy z pracowników dostaje voucher do wykorzystania na zakupy w x-komie lub Neonecie.</p>



<p>Świąteczne benefity, takie jak bon na zakupy w naszym sklepie, pokazują, że firma pamięta o pracownikach i docenia ich zaangażowanie w wyjątkowy, praktyczny sposób. To drobny gest, który wzmacnia relacje w zespole i pozytywnie wpływa na wizerunek firmy jako pracodawcy bliskiego ludziom.</p>



<p><strong>Co działa, a co nie w świątecznych inicjatywach dla pracowników</strong></p>



<p>Prezenty, które budują poczucie docenienia: prezenty z możliwością wyboru, prezenty personalizowane, wspólne świętowanie. Prezenty, które przestały działać: uniwersalne gadżety bez personalizacji.</p>



<p><strong>Ekologia, personalizacja i odpowiedzialność w świątecznych wyborach</strong></p>



<p>Myślę, że te aspekty mają coraz większe znaczenie w podejmowanych przez firmy decyzjach. Możliwość personalizacji/wyboru, jest bardzo istotna. W przypadku voucherów pracownicy mogą indywidualnie zdecydować na co przeznaczą otrzymaną kwotę, a co więcej realizują zakup w swojej firmie, co wpływa na większe związanie z marką. Myślę, że równie ważne jest, aby prezenty były spójne z wartościami firmy. Aspekt ekologiczny również ma ogromne znaczenie – dla przykładu: jakiś uniwersalny gadżet często mógłby wylądować wśród rzeczy niechcianych, co mogłoby mieć negatywny wpływ na ekologię.</p>



<p><strong>Jak komunikujemy świąteczne działania wobec pracowników</strong></p>



<p>Informujemy, iż jest to gest doceniający całoroczne zaangażowanie pracownika. Wyrażamy wdzięczność, podkreślamy, że każdego dnia działają z pasją i mają realny wpływ na rozwój firmy. Unikamy narracji, że jest to zgodne z polityką firmy lub w ramach programu musimy…</p>



<p><strong>Największe wyzwania i błędy w planowaniu świątecznych prezentów</strong></p>



<p>Myślę, że najczęściej firmy realizują takie prezenty dla pracowników z poczucia ogromnego obciążenia i obowiązku, co pracownicy czują i mają wrażenie, że jest to zrobione jako „sztuka dla sztuki”. Często też informacje o takim prezencie nie są powiązanie z narracją, że to nagrodzenie za pracę, więc pracownik nie poczuje się doceniony za całoroczny wkład.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Architektura marki w praktyce: jak zarządzać portfelem marek i zadbać o spójność, a zarazem unikatowość każdej z nich</title>
		<link>https://aboutmarketing.pl/architektura-marki-w-praktyce-jak-zarzadzac-portfelem-marek-i-zadbac-o-spojnosc-a-zarazem-unikatowosc-kazdej-z-nich/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Mikołajec]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Sep 2025 12:48:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Strategia]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://aboutmarketing.pl/?p=26438</guid>

					<description><![CDATA[Zarządzanie portfelem marek to sztuka balansowania pomiędzy spójnością a unikalnością. Dobrze zaprojektowana architektura marki porządkuje portfolio, wzmacnia komunikację i chroni reputację, ale wymaga strategicznych decyzji i konsekwencji w działaniu. Jak znaleźć optymalny model, który z jednej strony buduje jedność, a z drugiej pozwala zachować indywidualność każdej marki? W dynamicznym świecie biznesu posiadanie jednej silnej marki często nie wystarcza, aby w pełni wykorzystać potencjał rynkowy i odpowiedzieć na specyficzne potrzeby różnych grup konsumentów.&#160; Architektura marki to strategiczne podejście, które porządkuje portfolio [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Zarządzanie portfelem marek to sztuka balansowania pomiędzy spójnością a unikalnością. Dobrze zaprojektowana architektura marki porządkuje portfolio, wzmacnia komunikację i chroni reputację, ale wymaga strategicznych decyzji i konsekwencji w działaniu. Jak znaleźć optymalny model, który z jednej strony buduje jedność, a z drugiej pozwala zachować indywidualność każdej marki?</strong></p>



<p>W dynamicznym świecie biznesu posiadanie jednej silnej marki często nie wystarcza, aby w pełni wykorzystać potencjał rynkowy i odpowiedzieć na specyficzne potrzeby różnych grup konsumentów.&nbsp;</p>



<p>Architektura marki to strategiczne podejście, które porządkuje portfolio marek firmy – definiuje rolę każdej z nich oraz określa ich wzajemne relacje. Punktem wyjścia do takiego zarządzania są trzy podstawowe modele: <strong>Branded House, House of Brands oraz model hybrydowy – Blended House.</strong></p>



<p>Właściwy wybór modelu pozwala na określenie grupy odbiorców, wyróżników marki i wartości, jakie oferujemy konsumentom. Należy jednak pamiętać, że <strong>taki styl zarządzania jest złożonym i ewoluującym systemem, a jego celem jest kreowanie spójnego i autentycznego wizerunku.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Co daje dobrze zaprojektowana architektura marki?</strong></h2>



<p>Architektura marki to zbiór narzędzi komunikacyjnych, ale przede wszystkim fundamentalny „wykres organizacyjny” dla całego biznesu, który:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Tworzy przejrzystą i rozpoznawalną strukturę marki </strong>– dzięki temu konsumenci i zespoły wewnętrzne intuicyjnie rozumieją, jak poszczególne elementy portfolio są ze sobą powiązane.</li>



<li><strong>Zwiększa efektywność komunikacji i marketingu</strong> – synergia między markami pozwala na optymalizację zasobów i kampanii.&nbsp;</li>



<li><strong>Wzmacnia wartość marki (brand equity) i buduje lojalność</strong> – pozytywne doświadczenia z jedną submarką wzmacniają postrzeganą wartość całego systemu marek.&nbsp;</li>



<li><strong>Umożliwia sprawny rozwój i wprowadzanie nowych produktów</strong> – elastyczna architektura ułatwia rozszerzanie oferty bez zakłóceń komunikacyjnych.</li>



<li><strong>Buduje zaufanie wśród interesariuszy </strong>– klarowna struktura portfolio przekłada się na większą przejrzystość i wiarygodność w oczach klientów, inwestorów i partnerów biznesowych.&nbsp;</li>



<li><strong>Chroni reputację </strong>– określone relacje i granice między markami pomagają ograniczać wpływ potencjalnych kryzysów jednej submarki na całość portfela.</li>
</ul>



<p>Kluczowym wyzwaniem, z którym mierzą się np. grupy kapitałowe, jest znalezienie optymalnego balansu pomiędzy spójnością całego portfela a indywidualną tożsamością każdej marki.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak wybrać model architektury marki?</strong></h2>



<p>Wybór odpowiedniego modelu jest decyzją strategiczną, która powinna być podyktowana długoterminowymi celami biznesowymi, specyfiką branży i grupą docelową.&nbsp;</p>



<p><strong>Model Branded House </strong>charakteryzuje się tym, że jeden, silny brand macierzysty, często nazywany „master brandem”, wyznacza kierunek dla całej organizacji.<strong> Każdy produkt, usługa lub submarka nosi jego nazwę i spójną identyfikację wizualną, a wszelkie modyfikacje są zazwyczaj subtelne.</strong> Przekaz, styl i wartości są jednolite, a wszelkie działania marketingowe pozytywnie wpływają na postrzeganie całej firmy, kumulując kapitał marki.</p>



<p>Weźmy za przykład Apple, gdzie każdy nowy produkt: iPhone, iPad, czy Mac, jest natychmiast kojarzony z marką macierzystą, a jej reputacja, oparta na innowacyjności i designie, jest na niego automatycznie przenoszona.</p>



<p><strong>Zalety:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Większa efektywność marketingowa – jedna marka, jeden budżet.</li>



<li>Łatwy do zapamiętania i rozpoznawalny przekaz.</li>



<li>Silniejsze skojarzenia i zaufanie wobec marki głównej.</li>
</ul>



<p><strong>Wady:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Kryzys jednej submarki może zaszkodzić całej marce.</li>



<li>Mniejsza swoboda w komunikacji produktów dla różnych grup.</li>



<li>Możliwość „rozmycia” wizerunku przy zbyt szerokim portfolio.</li>
</ul>



<p><strong>W modelu House of Brands</strong> firma zarządza portfelem odrębnych, często niezwiązanych ze sobą wizualnie marek, z których każda funkcjonuje niezależnie. Marka korporacyjna może być całkowicie niewidoczna dla konsumenta, a <strong>każdy brand samodzielnie pracuje na swój sukces. </strong>To podejście daje możliwość wyraźnego rozróżnienia marek i precyzyjnego targetowania.</p>



<p>Procter &amp; Gamble czy Unilever są idealnymi przykładami działania w takim modelu. Marki P&amp;G, takie jak: Pampers, Tide czy Gillette funkcjonują jako niezależne byty z własnymi strategiami marketingowymi, pozwalając na skuteczne konkurowanie w bardzo konkretnych niszach rynkowych.</p>



<p><strong>Zalety:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Zmniejszenie ryzyka przez izolację kryzysów.</li>



<li>Duża elastyczność w targetowaniu różnych grup.</li>



<li>Prostsze wprowadzanie nowych marek i akwizycji.</li>
</ul>



<p><strong>Wady:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Wysokie koszty komunikacji i marketingu.</li>



<li>Brak transferu reputacji marki głównej.</li>



<li>Trudności w koordynacji i zarządzaniu.</li>



<li>Słaba rozpoznawalność i zatarcie tożsamości korporacji.</li>
</ul>



<p><strong>Model hybrydowy – Blended House </strong>to strategia mieszana, która łączy cechy powyższych podejść. W ramach jednego portfela <strong>niektóre marki są silnie powiązane z marką macierzystą i czerpią z jej reputacji, podczas gdy inne działają niezależnie. </strong>Pozwala to na strategiczne wykorzystanie siły marki korporacyjnej tam, gdzie jest to potrzebne, i zapewnia niezależność tam, gdzie jest to kluczowe dla danego segmentu rynku.</p>



<p>Świetnym przykładem jest tu Microsoft, który sygnuje marką korporacyjną produkty Windows czy Office, ale pozwala na dużą autonomię brandom takim jak Xbox czy LinkedIn, które mają własną, unikalną tożsamość dostosowaną do specyficznego segmentu odbiorców.&nbsp;</p>



<p><strong>Zalety:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Maksymalna elastyczność i możliwość dopasowania strategii.</li>



<li>Ułatwione integracje przy fuzjach i akwizycjach.</li>



<li>Skuteczniejsze targetowanie różnych segmentów rynku.</li>



<li>Ograniczanie wpływu kryzysu jednej marki na całość.</li>
</ul>



<p><strong>Wady:</strong></p>



<ul class="wp-block-list">
<li>Trudności w zarządzaniu skomplikowaną strukturą.</li>



<li>Możliwe niejasności w komunikacji i percepcji.</li>



<li>Wyższe koszty operacyjne i marketingowe.</li>



<li>Niebezpieczeństwo rozmycia głównego wizerunku marki.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Wyzwania w zarządzaniu portfelem marek</strong></h2>



<p>Zarządzanie wieloma markami, nawet w ramach jasno zdefiniowanej strategii, niesie za sobą szereg wyzwań. Dwa z najpoważniejszych to ryzyko kanibalizacji i trudność w harmonizacji komunikacji.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Problem kanibalizacji</strong></h3>



<p>Kanibalizacja to zjawisko, w którym produkty lub marki tej samej firmy konkurują ze sobą o udziały w rynku, zamiast walczyć z konkurentami. Najczęściej objawia się to w dwóch formach:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Kanibalizacja produktowa/sprzedażowa </strong>– występuje, gdy wprowadzenie nowego produktu lub promocja jednej marki odciąga uwagę i sprzedaż od innego produktu w tym samym portfelu.</li>



<li><strong>Kanibalizacja treści/SEO –</strong> to problem techniczny, w którym kilka podstron w obrębie jednej domeny walczy o to samo słowo kluczowe w wyszukiwarce, co prowadzi do rotacji adresów URL i w efekcie obniżenia ich pozycji.</li>
</ul>



<p>Kanibalizacja, niezależnie od jej rodzaju, jest objawem głębszego problemu: braku jasnego zróżnicowania w pozycjonowaniu i komunikacji. Jeśli dwie marki (lub dwa produkty) mają te same zalety i są skierowane do tego samego odbiorcy, nieuchronnie będą rywalizować. Zapobieganie temu zjawisku wymaga więc <strong>powrotu do podstaw strategii i ponownego zdefiniowania unikalnej propozycji wartości dla każdego brandu.&nbsp;</strong></p>



<p>W praktyce oznacza to <strong>świadome zarządzanie promocjami, tworzenie zróżnicowanych opisów produktów i unikanie powielania tematów na blogach, a także dbałość o właściwą strukturę strony i linkowanie wewnętrzne.</strong></p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Harmonizacja komunikacji</strong></h3>



<p>Klucz do sukcesu w zarządzaniu portfelem marek leży w zrozumieniu, że <strong><em>spójny</em> nie oznacza <em>identyczny</em>.</strong> Celem nie jest więc stworzenie jednolitej treści dla wszystkich marek, ale <strong>zapewnienie jednolitego wizerunku, który jest wynikiem spójności w wartościach, tonie komunikacji i identyfikacji wizualnej.</strong></p>



<p>Nawet w modelu House of Brands, gdzie marki działają niezależnie, pewne elementy, takie jak <strong>misja, wizja i ogólna filozofia korporacyjna, powinny być spójne i konsekwentnie wdrażane,</strong> co zapewnia wiarygodność i autentyczność firmy. Brak tej konsekwencji może prowadzić do zamieszania wśród odbiorców i utraty zaufania.</p>



<p>Kluczowym jest zatem stworzenie centralnego zbioru wytycznych, które stanowią ramy i pozwalają na adaptację do specyfiki danej grupy docelowej i kanału każdej marki.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak skutecznie wdrażać strategię portfelową?</strong></h2>



<p>Konieczne jest wdrożenie odpowiednich narzędzi i procesów operacyjnych. W dużych organizacjach, takich jak P&amp;G czy Coca-Cola, niemożliwe jest scentralizowane zarządzanie każdą decyzją komunikacyjną. Brand Governance jest operacyjną odpowiedzią na ten dylemat.</p>



<p><strong>Brand Governance to strategiczny framework, który zapewnia spójność procesów wewnętrznych i zewnętrznych: integruje pracowników, partnerów i kanały sprzedaży w jednolity system zarządzania marką.</strong></p>



<p>Wdrożenie tego systemu przekształca rolę zarządzania marką z „policjanta”,&nbsp;który jedynie kontroluje, na „mentora”, który wspiera zespoły w kreatywnym, ale spójnym działaniu. Brand Governance jest kluczowy dla firm, które chcą skalować swoją działalność, delegować odpowiedzialność i szybko adaptować się do zmieniających się warunków rynkowych, jednocześnie utrzymując spójność na poziomie korporacyjnym.</p>



<p>Jak wdrożyć Brand Governance krok po kroku?</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Ustanowienie standardów </strong>– opracowanie i upublicznienie wewnętrznych wytycznych marki, obejmujących ton komunikacji, paletę kolorów, logo i wartości.</li>



<li><strong>Szkolenie zespołów </strong>– wdrożenie procesów, które nauczą pracowników, jak prawidłowo korzystać z wytycznych i aktywów marki.</li>



<li><strong>Tworzenie środowiska </strong>„<strong>brand enablement” </strong>– wyposażenie zespołów w narzędzia i zasoby, takie jak scentralizowany system zarządzania zasobami cyfrowymi (Digital Asset Management – DAM), który ułatwia spójne wykorzystanie logo, zdjęć i szablonów.</li>



<li><strong>Systematyczne audyty i feedback </strong>– regularne sprawdzanie zgodności z wytycznymi i zbieranie informacji zwrotnych, co zapewnia ciągłe doskonalenie i elastyczność w dostosowywaniu się do zmian rynkowych.</li>
</ul>



<p>Brand Governance umożliwia markom w portfolio skuteczną rywalizację i innowację, podczas gdy marka macierzysta czerpie z tego stabilność i zaufanie. Ostatecznie to właśnie <strong>spójne wdrożenie, oparte na danych i elastyczności, odróżnia liderów rynkowych od konkurencji.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Spójność vs. unikalność marki&nbsp;</strong></h2>



<p>Zarządzanie portfelem marek to złożony i istotny strategicznie proces, który wymaga świadomego wyboru odpowiedniego modelu i konsekwentnego wdrożenia oraz wyważenia cech zapewniających spójność i unikalność danego brandu.&nbsp;</p>



<p>Poniższe zestawienie modeli w kontekście spójności i unikalności dowodzi, że nie istnieje jedna uniwersalna recepta na sukces. Kluczowe jest dopasowanie strategii do DNA firmy, jej celów biznesowych i specyfiki branży.</p>



<p><strong>Spójność vs. unikalność w praktyce – przykłady</strong>:</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img decoding="async" width="739" height="367" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/09/strategia_portfelowa_graf1.jpg" alt="" class="wp-image-26446" srcset="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/09/strategia_portfelowa_graf1.jpg 739w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/09/strategia_portfelowa_graf1-300x149.jpg 300w" sizes="(max-width: 739px) 100vw, 739px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jak wdrożyć skuteczną architekturę marek</strong></h2>



<ul class="wp-block-list">
<li><strong>Zdefiniuj misję każdej marki</strong> – dlaczego każda marka istnieje i jaką unikalną wartość dostarcza. Bez jasnego pozycjonowania i wartości, spójność jest niemożliwa do osiągnięcia.</li>



<li><strong>Wybierz strategię, nie tylko model </strong>– Branded House, House of Brands i Blended House to tylko ramy, które muszą być wypełnione spójną strategią biznesową. Wybór modelu powinien być podyktowany celami długoterminowymi, a nie bieżącymi trendami.</li>



<li><strong>Stwórz solidny framework Brand Governance</strong>, który da zespołom swobodę i narzędzia do efektywnego działania, a jednocześnie zapewni spójność na strategicznym poziomie.&nbsp;</li>



<li><strong>Bądź elastyczny/-a </strong>–<strong> </strong>rynki i potrzeby klientów nieustannie ewoluują. Regularnie dokonuj audytów swojego portfolio i nie bój się wprowadzać zmian.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Balans, który decyduje o przewadze</strong></h2>



<p>Osiągnięcie balansu między spójnością a unikalnością w ekosystemie marek wymaga trzech kluczowych filarów: <strong>strategicznej decyzji o modelu architektury, operacyjnego wdrożenia systemu Brand Governance oraz konsekwentnego i zwinnego egzekwowania</strong>, które jest odporne na ryzyko kanibalizacji.&nbsp;</p>



<p>Nie ma jednej idealnej recepty, jest tylko optymalne dopasowanie strategii do specyfiki biznesu, w czym wspieramy naszych klientów, pomagając im odnaleźć tę esencję dostosowaną do ich kontekstu.</p>



<p><span style="font-size: small">Przy pisaniu artykułu wykorzystano poniższe źródła:<br>&#8211; The Branding Journal &#8211; Brand Architecture &#8211; www.thebrandingjournal.com/2022/01/brand-architecture/<br>&#8211; Frank &amp; Fiorella &#8211; House of Brands, Branded House or Somewhere in Between? &#8211; frankefiorella.com/identitywise/house-of-brands-branded-house-or-somewhere-in-between/<br>&#8211; ResearchGate &#8211; Rola marki korporacyjnej w portfelu marek &#8211; www.researchgate.net/publication/278654259_Rola_marki_korporacyjnej_w_portfelu_marek<br>&#8211; P&amp;G Investor &#8211; Company Strategy &#8211; www.pginvestor.com/about-pg/company-strategy/default.aspx<br>&#8211; The Coca-Cola Company &#8211; Business Strategy Model &#8211; www.coca-colacompany.com/content/dam/company/us/en/policies/pdf/employment/coca-cola-business-strategy-model-september-2023.pdf<br>&#8211; Brand24 &#8211; Strategia komunikacji marki &#8211; brand24.pl/blog/strategia-komunikacji-marki/</span></p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Employer branding zaczyna się od słów, czyli jak język kształtuje markę pracodawcy</title>
		<link>https://aboutmarketing.pl/employer-branding-zaczyna-sie-od-slow-czyli-jak-jezyk-ksztaltuje-marke-pracodawcy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Mikołajczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 May 2025 11:52:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://aboutmarketing.pl/?p=20469</guid>

					<description><![CDATA[Employer branding – brzmi jak coś dużego, prawda? Najczęściej kojarzy się z benefitami, nośnymi kampaniami czy wizerunkowymi akcjami. Tymczasem jednym z najpotężniejszych EB-owych narzędzi jest coś, co działa na najbardziej podstawowym poziomie kontaktu z odbiorcą: język. Słowa są jak kolejne cegiełki, z których budujemy trwałe relacje z pracownikami i zachęcającą przestrzeń dla potencjalnych kandydatów. Bo nie wystarczy powiedzieć „jesteśmy fajnym pracodawcą” – trzeba to zakomunikować w sposób, który naprawdę przemówi do ludzi. Hej, to ja, pracodawca! Język w employer brandingu [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Employer branding – brzmi jak coś dużego, prawda? Najczęściej kojarzy się z benefitami, nośnymi kampaniami czy wizerunkowymi akcjami. Tymczasem jednym z najpotężniejszych EB-owych narzędzi jest coś, co działa na najbardziej podstawowym poziomie kontaktu z odbiorcą: język. Słowa są jak kolejne cegiełki, z których budujemy trwałe relacje z pracownikami i zachęcającą przestrzeń dla potencjalnych kandydatów. Bo nie wystarczy powiedzieć „jesteśmy fajnym pracodawcą” – trzeba to zakomunikować w sposób, który naprawdę przemówi do ludzi.</strong></p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Hej, to ja, pracodawca!</strong></h2>



<p>Język w employer brandingu to unikalny element tożsamości marki. Tone of voice wypracowany w relacjach z klientem to zupełnie inna bajka. Nie mówimy przecież o produkcie, tylko o nas samych. W komunikacji z kandydatami i pracownikami stawką jest coś więcej niż decyzja zakupowa – chodzi o zaufanie, relacje i poczucie przynależności. To, jak rozmawiamy z odbiorcami, powinno być wpisane w kulturę organizacyjną firmy i odzwierciedlać rzeczywiste wartości marki. Nie po to przecież walczymy o zainteresowanie, by w zamian otrzymać rozczarowanie.</p>



<p>Dobrym przykładem stosowania unikalnego tone of voice marki pracodawcy jest IKEA. W komunikacji produktowej stawia na prosty, praktyczny język, który odzwierciedla funkcjonalność ich oferty. W komunikacji rekrutacyjnej natomiast ton staje się wyraźnie cieplejszy, bardziej osobisty i ludzki.</p>



<p>IKEA w komunikacji EB konsekwentnie przechodzi na „Ty”, budując bliskość i zaufanie od pierwszego kontaktu. Co ważne, odniesienia do produktów nie znikają — ale zmienia się ich kontekst. Nie chodzi już o to, co sprzedajemy, ale z kim i jak pracujemy. Przykłady z social mediów marki świetnie to pokazują – posty często odwołują się do znanych wszystkim produktów IKEA, ale używają ich jako pretekstu do rozmowy o wartościach zespołu, codziennej pracy czy atmosferze w firmie.­­­</p>



<p><iframe src="https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FpracawIKEA%2Fposts%2Fpfbid02b9KpDgX2pCNMmcXEsasVvZx4epajSfMbY5TUzv7t3YY4ebdRkAX4xKgtnWsKjyyWl&amp;show_text=true&amp;width=500" width="500" height="718" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"></iframe></p>



<p><iframe src="https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FpracawIKEA%2Fposts%2Fpfbid02sMdAAena5ahWohyK2m2epY4L3dm7qj4E673jEj1GDoAKnbUkqw41qKqRvA5grT82l&amp;show_text=true&amp;width=500" width="500" height="590" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"></iframe></p>



<p>Taka zmiana narracji — z produktu na człowieka — to esencja skutecznego employer brandingu. Bo ludzie chcą wiedzieć nie tylko, co będą robić, ale z kim i w jakiej kulturze będą funkcjonować. A język, jakiego używamy, daje im tę odpowiedź jeszcze zanim pojawią się na pierwszej rozmowie.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Najbardziej niedoceniane medium EB</strong></h2>



<p>Ogłoszenia rekrutacyjne to „niepozorne”, ale kluczowe narzędzie w employer brandingu. Często traktowane jak zbiór suchych faktów – wymagania, obowiązki, data rozpoczęcia pracy… Ale to przecież pierwszy tekst, jaki kandydat widzi, kiedy myśli o dołączeniu do firmy. A w tym pierwszym kontakcie język mówi naprawdę dużo.</p>



<p>Moglibyśmy na przykład powiedzieć „Szukamy analityka danych” na pięć różnych sposobów, a każdy z nich może budować zupełnie inny obraz firmy. Jeśli komunikat jest pełen korporacyjnego żargonu, firma będzie postrzegana jako sztywna i formalna. Z kolei ogłoszenie, które ma trochę humoru może dać poczucie, że pracodawca jest kreatywny i otwarty. Wszystko zależy od tego, jaką kulturę chcemy promować i jakie osoby chcemy przyciągnąć.</p>



<p>Dobrym przykładem są ogłoszenia RocketJobs.pl. Zamiast suchych formułek typu „Poszukujemy osoby na stanowisko X”, mamy tu język, który mówi do kandydata wprost, bez zbędnego dystansu. Ten język to coś więcej niż tylko sposób komunikacji – to zaproszenie do wspólnej drogi, do budowania relacji i tworzenia czegoś naprawdę wyjątkowego.</p>



<p>Takie ogłoszenia nie są zwykłą listą wymagań – to wyraz chęci znalezienia nie tylko pracownika, ale kogoś, kto będzie współtworzył dobrą atmosferę w zespole. I ten ton, pełen luzu i energii, doskonale trafia do tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko etatu.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-full"><img decoding="async" width="714" height="559" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/rocketjobs_screen_05_2025.jpg" alt="" class="wp-image-20472" srcset="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/rocketjobs_screen_05_2025.jpg 714w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/rocketjobs_screen_05_2025-300x235.jpg 300w" sizes="(max-width: 714px) 100vw, 714px" /><figcaption class="wp-element-caption">Źródło: rocketjobs.pl</figcaption></figure>
</div>


<p>Kolejny przykład? Ogłoszenia o pracę od Gryfnie, które świetnie oddają ducha firmy – pełne lokalnego kolorytu i śląskiej godki. To więcej niż standardowe oferty – to zaproszenie do pracy w miejscu, które żyje pasją i autentycznością, a język od razu pokazuje, że tu liczy się nie tylko praca, ale i kultura</p>



<p><iframe src="https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fgryfnie%2Fposts%2Fpfbid02zuLaSwmGz5C66HC2nnp27iFBmuj8ZiJJa2u7V7eksvDhWj1Xpy2y6X9wf7rJ21HBl&amp;show_text=true&amp;width=500" width="500" height="590" style="border:none;overflow:hidden" scrolling="no" frameborder="0" allowfullscreen="true" allow="autoplay; clipboard-write; encrypted-media; picture-in-picture; web-share"></iframe></p>



<p>Język w employer brandingu to nie tylko ładne słowa – to sposób, w jaki pokazujesz, że Twoja firma jest miejscem, do którego każdy, niezależnie od doświadczenia czy tła, może wnieść coś wartościowego. Subtelne niuanse w komunikacji mogą otworzyć drzwi przed tymi, którzy naprawdę pasują do Twojej kultury, bo w końcu liczy się to, co ktoś potrafi, jak się angażuje, a nie etykiety, które mogą mu przypisać inni. Chodzi o to, by zapraszać tych, którzy będą w stanie wnieść świeże spojrzenie i energię, niezależnie od tego, skąd przychodzą.<br><br>Dobrze wie o tym Lidl Polska, który w kampanii „Razem w Lidlu” pokazuje, że język naprawdę ma moc. Pytania takie jak „Czy zdjęcie w CV jest ważne?” lub „Czy Twoje dziecko bierze udział w rekrutacji?”, a także stanowcze odpowiedzi, angażują w rozmowę o inkluzywności, sprawiedliwości i autentyczności w pracy.</p>



<p>Marka stawia na wartości takie jak rodzicielstwo, różnorodność wiekowa czy równość wynagrodzeń. W kampanii występują pracownicy, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami, podkreślając, że w Lidlu liczy się to, co ktoś potrafi, a nie jego osobiste cechy. To świetny przykład kampanii, która nie tylko promuje firmę, ale też inicjuje ważną dyskusję o kulturze organizacyjnej i odpowiedzialności w pracy.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" width="1024" height="546" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/lidl_graf_05_2025-1024x546.jpg" alt="" class="wp-image-20473" srcset="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/lidl_graf_05_2025-1024x546.jpg 1024w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/lidl_graf_05_2025-300x160.jpg 300w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/lidl_graf_05_2025-768x410.jpg 768w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/lidl_graf_05_2025-770x411.jpg 770w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/lidl_graf_05_2025.jpg 1320w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading"><strong>Employer branding jako dzieło… sztuki</strong></h2>



<p>W świecie employer brandingu nie zawsze chodzi o wielkie hasła i spektakularne zmiany. Czasem tematy są, no cóż… zwyczajne. Ścieżki rozwoju, awanse, zmiana działu – niby nic nowego. A jednak – opowiadanie o tym w sposób, który przyciągnie uwagę, poruszy i zainspiruje, to prawdziwa sztuka. I właśnie tę sztukę opanowało Allegro.</p>



<p>W kampanii „Galeria Możliwości” marka pokazała, że nawet z pozoru „nudne” procesy HR mogą stać się pretekstem do czegoś pięknego – dosłownie. Historiom pracowników i ich karier nadano artystyczny wymiar, włączając ich w proces twórczy. Powstały obrazy, opowieści, formaty video, citylighty i galeria, którą można było odwiedzić offline i online. Wszystko po to, by pokazać, jak różnorodna i pełna kolorów może być droga zawodowa w jednej organizacji. To przykład na to, że kiedy język spotyka się z wyobraźnią, nawet o strukturach wewnętrznych firmy można mówić jak o wystawie sztuki. I sprawić, że ludzie nie tylko spojrzą, ale też zatrzymają się na dłużej.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img decoding="async" width="1024" height="571" src="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025-1024x571.png" alt="" class="wp-image-20474" srcset="https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025-1024x571.png 1024w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025-300x167.png 300w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025-768x428.png 768w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025-1536x856.png 1536w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025-770x429.png 770w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025-1400x780.png 1400w, https://aboutmarketing.pl/wp-content/uploads/2025/05/allegro_graf_05_2025.png 1920w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<p>Język to najstarsze narzędzie employer brandingowe. Zanim kandydat przeczyta o pakiecie benefitów, usłyszy Twój ton. Zanim kliknie „aplikuj”, oceni, czy brzmisz jak ktoś, z kim chciałby pracować. A przecież język to nie tylko słowa – to gesty, intencje, pauzy, to „dzień dobry” na start i „brzmi super!” w mailu zwrotnym. To wybór między „poszukujemy” a „witamy”, między „oczekujemy” a „szukamy kogoś, kto…”.</p>



<p>Nie chodzi o to, by mówić ciepło na siłę. Chodzi o to, by mówić spójnie z tym, kim się jest – nawet jeśli to czasem oznacza bycie bardzo konkretnym, czasem lekko zdystansowanym, ale zawsze… ludzkim.</p>



<p>W employer brandingu naprawdę wszystko zaczyna się od języka. A język? Albo zaprasza, albo wyklucza. Albo zaciekawia, albo odstrasza. Warto się chwilę zastanowić, zanim powie się „dołącz do nas”. Bo może ktoś właśnie czeka na słowa, które naprawdę znaczą: „tu jest dla Ciebie miejsce”.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak być lepszym liderem i trenerem dla swojego zespołu</title>
		<link>https://aboutmarketing.pl/jak-byc-lepszym-liderem-i-trenerem-dla-swojego-zespolu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Górska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Mar 2025 13:31:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://aboutmarketing.pl/?p=17279</guid>

					<description><![CDATA[Bycie liderem to nie tylko zarządzanie zespołem, ale przede wszystkim umiejętność inspirowania i rozwijania jego członków. Skuteczny lider potrafi słuchać, zadawać właściwe pytania i dostosowywać swoje podejście – od coachingu, przez feedback, po indywidualne plany rozwojowe. To właśnie świadome przywództwo buduje zaangażowany, samodzielny i gotowy na wyzwania zespół. Bycie liderem to znacznie więcej niż zarządzanie zadaniami zespołu czy nadzorowanie działań. „W dzisiejszych czasach motorem rozwoju są pomysły i oryginalność. Aby rozwiązywać problemy oraz skutecznie wykonywać pracę, która ulega ciągłym zmianom, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Bycie liderem to nie tylko zarządzanie zespołem, ale przede wszystkim umiejętność inspirowania i rozwijania jego członków. Skuteczny lider potrafi słuchać, zadawać właściwe pytania i dostosowywać swoje podejście – od coachingu, przez feedback, po indywidualne plany rozwojowe. To właśnie świadome przywództwo buduje zaangażowany, samodzielny i gotowy na wyzwania zespół.</strong></p>



<p>Bycie liderem to znacznie więcej niż zarządzanie zadaniami zespołu czy nadzorowanie działań.</p>



<p>„<em>W dzisiejszych czasach motorem rozwoju są pomysły i oryginalność. Aby rozwiązywać problemy oraz skutecznie wykonywać pracę, która ulega ciągłym zmianom, ludzie muszą w pracy uruchamiać umysły i współpracować z innymi. Organizacje muszą znajdować i nieustannie poszukiwać nowych sposobów tworzenia wartości, aby osiągnąć długofalowy sukces. A tworzenie wartości rozpoczyna się od tego, by jak najlepiej i jak najskuteczniej wykorzystywać talenty dostępne w organizacji</em>”– Amy C. Edmondson „Firma bez strachu”.</p>



<p>To może się zadziać, gdy mamy świadomych liderów, którzy potrafią tworzyć klimat twórczego myślenia i do rozwoju. Nowoczesny lider pełni często rolę trenera, coacha, inspirując i wspierając członków zespołu na ich drodze do rozwoju osobistego i zawodowego. W dzisiejszym dynamicznym środowisku biznesowym, gdzie zmiany są nieuchronne, firmy poszukują każdej możliwości, by prześcignąć konkurencję, zdobyć nowych klientów i wprowadzić innowacyjne rozwiązania. Im więcej potrafią liderzy, tym większe szanse organizacji na sukces.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Metody wzmacniania wzrostu osobistego i zawodowego pracowników</strong></h2>



<p>Skuteczny lider zdaje sobie sprawę, że jego siła tkwi w zespole, a jego najważniejsza rolą jest rozwijanie jego członków. Ma w swoim arsenale wiele możliwości i narzędzi:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li>coaching lub mentoring,</li>



<li>szkolenia i warsztaty (trening),</li>



<li>informacja zwrotna,</li>



<li>delegowanie zadań i odpowiedzialności,</li>



<li>Indywidualne plany rozwojowe.</li>
</ul>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Coaching, trening czy feedback?</strong></h2>



<p>Takie narzędzia jak coaching, trening czy feedback, często są wrzucane do jednego „worka”, jednak świadomość ich różnic jest kluczowa do skutecznego ich stosowania. Zrozumienie, kiedy zastosować jedno lub drugie, pozwala liderowi dostosować je do konkretnej sytuacji czy potrzeby. To nie tylko skutecznie wspomaga rozwój, ale również buduje zaufanie i zaangażowanie w zespole.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Coaching</strong></h3>



<p>Coaching to metoda pracy rozwojowej służąca wsparciu osób indywidualnych i organizacji w osiąganiu zamierzonych celów. Zgodnie z definicją, coaching to wspomaganie ludzi w zdobywaniu tego, czego pragną, bez robienia tego za nich lub mówienia im, co mają robić. Metoda ta nie jest już zarezerwowana wyłącznie dla zewnętrznych konsultantów. Wiele firm prowadzi szkolenia dla swoich liderów z tej metodologii. Jest ona bardzo skuteczna we wspieraniu rozwoju. Wymaga jednak opanowania kilku umiejętności.</p>



<p>Jedną z nich jest efektywne słuchanie i umiejętne zadawanie pytań. Słuchanie mogłoby się wydawać prostą czynnością. Jednak moje doświadczenie pokazuje, że często słuchamy, a nie słyszymy, co nasi pracownicy nam mówią. Często liderzy po pierwszych kilku zdaniach pracownika mają w głowie listę gotowych rozwiązań. Śpieszą z pomocą i skutecznie rozwiązują problem.</p>



<p>Czy to jest najlepsza metoda na rozwój pracownika? Z pewnością pomaga sprawnie gasić pożar czy załatwić sprawę, ale pracownik nie uczy się. Wyrabiamy nawyk nie główkowania nad opcjami, tylko przychodzenia do szefa po każde rozwiązanie trudnych spraw. Z dużym prawdopodobieństwem taki pracownik będzie tkwił w swojej strefe komfortu.</p>



<p>Są oczywiście sytuacje, w których takie działanie jest konieczne. Kiedy mamy sytuację kryzysową lub pracownik jest na początku swojej drogi zawodowej, takie działanie może być uzasadnione. Jednak w sytuacji, gdy mamy do czynienia z pracownikiem doświadczonym, wejście z nim w angażujący dialog pozwalający poznać jego perspektywę, otwiera pole do rozwoju i budowania dojrzałej relacji między pracownikiem i przełożonym.</p>



<p>Często można nadal spotkać wśród managerów przekonanie, że ich rolą jest podejmowanie wszystkich decyzji i rozwiązywanie wszelkich spraw, gdyż to oni odpowiadają za wynik. Jest mi bliskie podejście Simona Sineka, wg którego liderzy nie odpowiadają za wyniki, lecz za ludzi, którzy odpowiadają za wyniki. Taka zmiana w myśleniu o naszej roli jako lidera pozwoli pokazać ludziom, że to oni są najcenniejszym kapitałem firmy i skupić się na ich rozwoju.</p>



<p>Słuchanie jest pierwszą umiejętnością, która liderzy powinni ćwiczyć każdego dnia. W komunikacji nie chodzi właśnie o mówienie, tylko słuchanie tego, co rozmówcy chcą nam powiedzieć. Kiedy ulegamy pokusie natychmiastowej odpowiedzi na pierwsze „powiedz mi…”, zamykamy drogę do dialogu, w którym możemy dowiedzieć się, jaka jest perspektywa naszego rozmówcy, co on widzi, co on wie. Złudne jest poczucie, że menedżer wie lepiej. Często to pracownik widzi więcej będąc blisko informacji. Może nie mieć odwagi nam tego pokazać i od liderów będzie zależało czy zaprosimy go do dialogu.</p>



<p>Inną niezmiernie ważną umiejętnością jest zadawanie otwartych pytań. Zwykle dajemy zbyt wiele odpowiedzi, jednocześnie zadając mało pytań. Adekwatne pytania inspirują do szukania nowych możliwości i pomagają w odkrywaniu drzemiącego w nas potencjału. Sztuka zadawania pytań pomaga ludziom w rozwoju bez mówienia im, co mają robić.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Trening</strong></h3>



<p>Trening w miejscu pracy to proces szkoleniowy. Celem treningu jest przekazanie wiedzy, zwiększenie umiejętności i efektywności pracowników w wykonywaniu ich obowiązków. Prowadzone przez szefa mogą być skuteczne w rozwoju umiejętności merytorycznych lub technicznych, z zarządzania projektami. Jednak w rozwoju osobistym lepiej sprawdza się coaching czy feedback.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Feedback</strong></h3>



<p>Feedback jest już bardzo powszechny w świecie biznesowym, lecz wciąż odnoszę wrażenie, że jest niedoceniany i zbyt rzadko lub nieumiejętnie stosowany. Feedback to inaczej informacja zwrotna, która ma na celu ujawnienie naszego spostrzeżenia dotyczącego zachowania i wypowiedzi drugiej osoby. Udzielanie feedbacku to okazja do wsparcia i rozwoju, należy więc podejść do tego z empatią i szczerą intencją.</p>



<p>O feedbacku wiele już napisano i na stałe zagościł w portfolio umiejętności pożądanych w kompetencjach liderskich. Jest wiele metod, których nie będę w tym miejscu rozpisywać. Wspomnę tylko o sławnej już metodzie „na kanapkę”, FUKO, GOLD, SBI, COIN. Można znaleźć wiele informacji na ich temat w internecie. Nieważne, na którą metodę się zdecydujesz, ważne jest, żeby zrobić to dobrze i z dobrą intencją.</p>



<p>Intencja jest dla mnie kluczowym elementem przygotowania się do dawania informacji zwrotnej. Możemy mieć pokusę w sytuacji uniesienia emocjonalnego, żeby wyrzucić z siebie, co nam się nie podoba lub wyrazić swoje emocje. Warto wtedy zadać sobie pytanie: z jaką intencją chcę wypowiedzieć dane słowa czy spostrzeżenia i co chcę osiągnąć tym komunikatem. Jeśli chcesz dać tylko upust swojemu niezadowoleniu, to nie będzie to skuteczny feedback.</p>



<p>Dodatkowo gdy pozwolimy sobie na duży ładunek emocjonalny, możemy tym wzbudzić lęk. Osoba otrzymująca feedback potraktuje go z atencją, gdy będzie czuć, że osoba go udzielająca robi to z szacunkiem i ma dobre intencje, nawet gdy w nim są nie tylko same pochwały. Tworzenie w zespole klimatu do inspirujących pomysłów i rozwoju wymaga dobrej atmosfery, zaufania i poczucia, że możemy na siebie liczyć nawet w trudnych sytuacjach.</p>



<p>Warto mieć na uwadze, że informacja zwrotna to nie tylko krytyka, ale także pochwały za osiągnięcia i wysiłek, docenianie tego, co zostało zrobione. Taki feedback stymuluje do dalszej pracy i daje dodatkową motywację.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Indywidualne plany rozwojowe</strong></h2>



<p>Wprowadzenie indywidualnych planów rozwoju (IPR) staje się standardem w wielu organizacjach. Najskuteczniejszą metodą na rozwój jest budowanie planów w oparciu o motywację i cele osobiste pracownika. Takie podejście w mojej ocenie jest znacznie skuteczniejsze niż budowanie firmowych ścieżek karier.</p>



<p>Spersonalizowane cele zbudowane w oparciu o feedback i zdefiniowane przez pracownika cele rozwojowe (uwzględniające zarówno potrzeby organizacji, jak i ambicje zawodowe pracownika) stanowią nie tylko plan działania, ale także narzędzie motywacyjne, które angażuje pracownika w proces rozwojowy.</p>



<p>Pracownicy, którzy doświadczają wsparcia w realizacji ich celów rozwojowych, są bardziej skłonni angażować się w trudniejsze projekty i poświęcać dodatkową energię na zadania wymagające zwiększonego wysiłku. Poprzez akceptację błędów, promowanie innowacyjności i świadome budowanie kultury rozwoju, lider kształtuje środowisko sprzyjające nie tylko efektywnej pracy, ale także ciągłemu rozwojowi zespołu, a co za tym idzie rozwojowi firmy.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
