Polska marka Brown House & Tea odpowiada na pojawienie się w Lidlu produktu w podobnym opakowaniu

Matcha Sir Roger, która pojawiła się niedawno w sprzedaży w Lidlu, zawiera motywy graficzne przypominające opakowanie Japan Matcha produkowanej przez polską markę Brown House & Tea. Jeszcze większe jest podobieństwo grafik produktowych, które pojawiły się na kontach społecznościowych Sir Roger. Brown House & Tea postanowiło odpowiedzieć oficjalnym pismem, w którym domaga się zaprzestania sprzedaży produktu. Wczorajsza rolka, którą marka umieściła na Instagramie, ma już ponad 200 tysięcy wyświetleń. 

Brown House & Tea to polska marka rzemieślniczych herbat, która powstała w 2019 roku w Świdnicy. Od tego czasu od małego, rodzinnego biznesu, zdążyła się rozwinąć do rozmiarów firmy dobrze znanej na polskim rynku jakościowych herbat. Od 2024 roku herbaty i blendy tej marki są dostępne w Rossmannie, marka eksportuje też swoje produkty do m.in. na Litwę, Słowację, a nawet do Korei Południowej. 

Od samego początku znakiem rozpoznawczym Brown House & Tea były charakterystyczne opakowania w formie kubeczka, z wieczkiem, odważną kolorystyką i wyjątkowymi, ręcznie tworzonymi ilustracjami.

Nad systemem identyfikacji wizualnej pracowaliśmy długo, a w jego rozwoju brał udział sztab utalentowanych osób – mówi Katarzyna Ogrodzińska-Skałba, założycielka Brown House & Tea. – Decydując się na zdecydowaną odpowiedź, chcemy chronić efekty ich pracy, stanąć w obronie naszej własności intelektualnej i mieć pewność, że nasi konsumenci nie będą mylili tych produktów – dodaje.

Charakterystyczne opakowania

Brown House & Tea szczegółowo przeanalizowało wszystkie podobieństwa występujące między obydwoma produktami i formami ich promocji. 

Po pierwsze mamy tu nietypowe dla herbaty opakowanie w formie kubka z wieczkiem, kojarzone zazwyczaj z lodami – mówi Katarzyna Ogrodzińska-Skałba. – Po drugie, układ graficzny etykiety: tu i tu widzimy centralnie umieszczoną etykietę o miękkim, organicznym kształcie, podobną hierarchię informacji, ilustracyjny „wrap” wokół całego opakowania i zbliżone proporcje między tekstem a ilustracją – dodaje.

Oba opakowania wykorzystują też ilustracje owoców i kwiatów o miękkiej, organicznej formie, nasyconą, ale pastelową paletę barw i zbliżony ilustracyjny styl. Podobieństwo sięga również wewnętrznego opakowania, niestandardowego dla herbaty.

Koncepcja zdjęć

Jeszcze większe wrażenie robi porównanie zdjęć. Na profilu instagramowym marki Sir Roger można było znaleźć do wczoraj grafiki łudząco przypominającą zdjęcia Brown House & Tea (marka Sir Roger usunęła je i wyłączyła na swoim profilu opcję dodawania komentarzy). W obydwu przypadkach koncepcja wizualna jest bardzo podobna, oparta na minimalistycznej inscenizacji, w której centralnym elementem jest produkt. Całość opiera się na spójnej, jednokolorowej scenografii. Podobieństwa te dotyczą konkretnych, powtarzalnych decyzji twórczych. Tu i tu występują podobne proporcje obiektu względem całej kompozycji, analogiczne wykorzystanie geometrycznych elementów scenograficznych (np. okrągłe formy w tle lub jako podstawa), niemal identyczny punkt widzenia aparatu (wysokość, kąt). Do tego dochodzi gest dłoni, który wskazuje na odtworzenie konkretnej realizacji fotograficznej, a nie jedynie inspirację. Jakby tego było mało, mamy tu do czynienia z niemal identycznymi detalami – szklanką z ryflowanego szkła, analogiczną kroplą zawieszoną w powietrzu oraz kwiatami. 


Co istotne, w grafice Sir Roger widoczne są elementy, które odbiegają od fizycznego realizmu fotografii i są charakterystyczne dla obrazów generowanych lub silnie modyfikowanych cyfrowo. Przykłady to: nienaturalnie gładka, „plastikowa” struktura skóry dłoni, brak realistycznych porów, nieregularne, zdeformowane kształty oraz brak logicznej spójności geometrycznej (np. podstawka o niejednoznacznym kształcie). 

Ta zbieżność tak nas rozczuliła, że postanowiliśmy dziś przesłać do producenta Sir Roger specjalny creative box, czyli paczkę inspiracji do tworzenia własnych, oryginalnych zdjęć do grafik – dodaje Katarzyna Ogrodzińska- Skałba.

Brown House & Tea wysłało do producenta herbaty pismo wzywające do zaprzestania sprzedaży produktu i wypłaty 50 tysięcy złotych na rzecz Fundacji Legalna Kultura.

W social mediach marki rozpoczęła się też kampania, zawierająca humorystyczne memy i grafiki, w których pojawia się słowo „sir”. 

Chcieliśmy podejść do tego z humorem – podsumowuje Katarzyna Ogrodzińska-Skałba. – Ale sprawa jest bardzo poważna i wymagająca stanowczości. Zdajemy sobie sprawę, że wyraziste projekty naturalnie przyciągają uwagę i stają się punktem odniesienia i że w pewnym sensie jest to forma uznania dla wykonanej pracy. Wierzymy jednak, że w branży kreatywnej szacunek do cudzych pomysłów powinien iść w parze poszanowaniem własności intelektualnej – dodaje.


Stanowisko Lidl Polska

Szanowni Państwo,

informujemy, że Lidl Polska nie jest stroną w przedmiotowej sprawie. Z naszych ustaleń wynika, że korespondencja kierowana przez markę Brown House & Tea dotyczy relacji między podmiotami trzecimi.

Jednocześnie zapewniamy, że jako sieć zawsze wnikliwie analizujemy wszelkie sygnały dotyczące oferowanego przez nas asortymentu i przywiązujemy dużą wagę do przestrzegania standardów rynkowych. Niezależnie zwróciliśmy się do naszego dostawcy z prośbą o wyjaśnienia.

Pragniemy również zaznaczyć, że wskazany produkt stanowił część oferty akcyjnej i nie planujemy jego ponownego wprowadzenia do sprzedaży.

Z poważaniem,
Aleksandra Robaszkiewicz
dyrektorka ds. corporate affairs i CSR
Lidl Polska