Browar Pilsweizer zmienia nazwę na Browar Pilsvar i przestaje być spółką akcyjną

fot. mat. prasowe

Na swoje 20-lecie Browar Pilsweizer zmienia nazwę na Browar Pilsvar, dokańczając tym wydarzeniem proces rebrandingu rozpoczęty kilka lat temu, kiedy zmienił markę swoich piw z Pilsweizer na Pilsvar. Browar zmienia też swoją formę prawną, przekształcając się ze spółki akcyjnej, jaką był od momentu założenia w 2005 roku, w spółkę z o.o. Jedynym udziałowcem browaru jest teraz Andrej Chovanec, jego Prezes i współzałożyciel, który na 2026 r. zapowiada zwiększone nakłady inwestycyjne na modernizację browaru i rozwój oferty, a w szczególności piw bezalkoholowych, które coraz szerzej będą dostępne lane z beczek w  restauracjach, barach i punktach sprzedaży. Browar Pilsvar jest obecnie jednym z dwóch browarów na polskim rynku, oferującym piwo bezalkoholowe lane z kegów. Planowane jest również zwiększenie nakładów na marketing, szczególnie komunikację wybranych piw bezalkoholowych. W roku 2025 browar po raz pierwszy w swojej historii przekroczył poziom 20 tysięcy hektolitrów wyprodukowanego piwa.

Kiedy 8 lat temu podjęliśmy decyzję o rebrandingu naszych piw, zmieniając ich nazwę z Pilsweizer na Pilsvar, to była to decyzja w dużej mierze wymuszona przez fakt, że po latach starań patentowych okazało się, iż nie możemy liczyć na ochronę patentową tego znaku handlowego. Podjęliśmy więc decyzję o zainwestowaniu w budowanie nowej marki: właśnie Pilsvar, dla której mamy ochronę patentową na terenie całej UE. I przez te 8 lat piwa z brandem Pilsvar tak się już zadomowiły na rynku, w sieciach sprzedaży i w świadomości konsumentów, że właściwie jedyną słuszną decyzją było teraz ujednolicenie nazewnictwa i postanowiliśmy, że już najwyższa pora, by również cały browar nazywał się Browar Pilsvar – wyjaśnia Andrej Chovanec, prezes Browaru Pilsvar.

Rebranding browaru zbiega się w czasie z jego 20-tymi urodzinami oraz ważnymi zmianami jeśli chodzi o strukturę własnościową i formę prawną. W 2005 r. Browar Grybów w Siołkowej został kupiony przez Ivana i Andreja Chovanców, którzy w 2012 r. nadali mu nazwę Pilsweizer S.A. i planowali potencjalny debiut giełdowy (finalnie plany te zostały porzucone). W 2018 r. browar zmienił nazwę na Browar Pilsweizer S.A. Przez ten cały czas decyzje związane z rozwojem browaru podejmowali właściciele Ivan i Andrej Chovancowie, jedynie przy współudziale akcjonariuszy mniejszościowych.

Od lat miałem plan wykupienia wszystkich akcjonariuszy i systematycznie go realizowałem, aż wreszcie ten plan został wykonany w całości i mogłem zająć się przekształceniem spółki akcyjnej na spółkę z o.o., co właśnie się stało i na 20-tą rocznicę browaru zostałem jego jedynym udziałowcem, tak więc teraz już całkowicie samodzielnie mogę decydować o zwiększonych inwestycjach w nowe technologie. W 2026 roku mocno stawiamy na modernizację browaru i poprawianie procesu technologicznego, by doskonalić jakość naszych produktów, np. w I kwartale br. zamierzamy dokończyć wymianę chłodzenia piwnic, a z nowymi urządzeniami chłodniczymi zaoszczędzimy dużo na kosztach zużywania prądu w browarze  – opisuje Andrej Chovanec.

Zapowiada też, że priorytetem w 2026 r. dla Browaru Pilsvar będzie dalszy rozwój sprzedaży piw bezalkoholowych – browar ma ich w portfolio już 5, na czele z takimi hitami sprzedażowymi jak Pilsvar Zero Alko, bezalhoholowa IPA czy całą gamą smakowych zerówek.

Plan na najbliższy czas zakłada m.in. dynamiczny rozwój sprzedaży piwa Pilsvar Zero alko w kanale HoReCa. Wystartowała już budowa sieci „narciarskiej” – Pilsvar Zero Alko sprzedawane będzie z beczek w restauracjach i barach umiejscowionych przy stokach narciarskich. Taka sprzedaż działa już w kilku miejscowościach górskich, a ta „narciarska sieć” będzie w najbliższym czasie poszerzana, zapowiada prezes browaru. Browar Pilsvar jest obecnie jednym z dwóch browarów na polskim rynku, oferującym swoim klientom piwo bezalkoholowe lane z kegów.

Zależy nam na uświadamianiu odbiorcom, że w sytuacji gdy jeżdżą na nartach, a później prawdopodobnie zaparkowanym pod stokiem samochodem, to jednak zdecydowanie powinni rozważać piwo bezalkoholowe. Które w dodatku jest zdrowszą alternatywą dla klasycznych napojów gazowanych. Zawiera dużo mniej cukru, ale też powstaje w procesie naturalnej fermentacji, dzięki czemu dostarcza witamin z grupy B, magnezu, potasu oraz polifenoli o działaniu przeciwutleniającym i przeciwzapalnym. A dzięki zawartości sodu i węglowodanów może pełnić funkcję napoju izotonicznego po wysiłku fizycznym – dodaje Andrej Chovanec.